NEWS EASY RIDER PARTY 2011
XVI Easy Rider Party - organizator Rebels of Road
Klub Rebels Of Road MC jest co roku organizatorem Easy Rider Party tym razem XVI edycji . Impreza odbyła się w dniach 24-26.VI.2011 w Borku k/Bochni.
Jak co roku przygotowali cala moc atrakcji. W programie miedzy innymi: wybory Miss Easy Rider Party, konkurs Custom Show, konkursy motocyklowe
z cennymi nagrodami, stoiska z gadzetami motocyklowymi, bary z piwem i wyzerka czynne 24 na dobe, i koncerty.
W tym roku
wystapily specialnie dla was Coma, Shemoans, Shakin'Dudi , a w sobotnia noc zagrala dla kultowa kapela
prosto z Wielkiej Brytanii - SAXON. Bramy otwarto piatkowym popoludniem
24 tego czerwca i zabawa trwala non stop do rana w niedziele. Pogoda dopisala , zalogi takze . Podczas sobotniej parady deszcze usilowac pokazac co swoje ale niestety nie mial szans z ponad tysiacem motocykli. To już nie pierwsza tak wielka impreza na zorganizowana w tak profesionalny sposob i na taka skale przez Panów z Rebels of Road . Teren zlotu to kilka kilometrow kwadratowych z miasteczkiem motocyklowym . Scena i cale zaplecze konkursowe mialo miejsce na zachodniej czesci . Na wschodzie znajdowal sie tor gokartowo supermoto gdzie amatorzy palenia gumy czy slideow mieli mozliwosc pokazania swojego Ja . Organizator zadbal o wszystko oprocz atrakcji takze i o zaplecze medyczne , dach nad glowa , jedzenie picie oraz cos dla odnowy ducha .
Strona organizatora to www.easyriderparty.com . Wspaniale imprezy . Multum ekip z calego kraju jak i z zza granicy wprowadzily uczestnikow w niesamowity klimat . Bez zadnych zgrzytow imprezowaly obok siebie kluby MC jak i zwykli uzytkownicy jednosladow . (NAPISZE WIECEJ JAK ZLAPIE ODDECH - JESZCZE ODSYPIAM) ZAPRASZAM DO OGLADNIECIA ZDJEC Z EASY RIDER PARTY 2011 - BOREK k Bochni . FOTOGALERIA TUTAJ lub kliknij na foto
IMPREZA ZAWSZE WARTA UWAGI COS O TYM WIEM OD WIELU LAT !!
12.03.2011 // Comments (1)
NEWS REKAWKA 2011
REKAWKA ZLOT RYCERZY I WOJOW KRZEMIONKI KOPIEC KRAKA WZGORZE LASOTY 2011
Jak co roku od wielu wielu lat na wzgorzu Lasoty oraz w okolicy Kopca Kraka odbyl sie tradycyjnie znany krakowianom jak i Emaus odpust zwany REKAWKA. W klimacie klasycznego odpustu koscielnego z otwartym raz w roku
kosciolkiem sw Benedykta (najmniejszym w Krakowie gdzie podobno nocami straszy Czarna Dama)
wraz z kiczowata ale jakze klimatyczna oprawa kramow karuzeli i badziewnych zabawek. Moze nie drewnianych ale jakze odpustowych ;) . Po drugiej stronie wawozu ukrywajaceto ruchliwe arterie i kolej na Zakopane odbyly sie pokazy Wojów.
Wojowie z epoki kiedy kopiec Kraka powstawal opanowali okolice . Namioty czy jak kto woli Wigwamy czy jak je tam zwano .Obozy , Swiatynie Poganskich oprawców , stosy , ogniska , tarcze , miecze i wszechobecne brodate postacie odziane w kolczugi . Klimat niepowtarzalny jak na to miasto gdzie jednaj promuje sie pózne średniowiecze. Wojowie bez znamion i naleciałości narodowej - po prostu jedna globalna wioska nad dachami dzisiejszego Krakowa.
Atrakcji nie brakowało - Pokazy walk , biegi , konkursy , palenie ciała Wojewody .Zarazem mozliwosć uczestnictwa czynnego w życiu codziennym ówczesnie zyjacych . Mozliwość zakupu toporów kusz , łuków , hełmów garncarstwa . Piękna i dobrze zorganizowana impreza warta odwiedzenia . W tym roku zadbano też by podczas całej ceremonii nie przeszkadzało tło w postaci np FIATA DUCATO czy innej maszynu na 4 kołach . Piekna kolorowa imporeza w malowniczym i jak bogatym historycznie miejscu jakim są krakowskie krzemionki i okolice kopca kraka . Było GIT ! Pozdrowienia dla PODGORZE.PL
II Jurajski Zlot motocyklowy Rabsztyn 2010
Rabsztyn ruiny zamku zlot motocyklowy 2010 okolice OLKUSZA .
16-17-18 Lipiec 2010 Rabsztyn ZLot Fotogaleria (click foto)
Jeszcze dobrze nie doszedlem do siebie jak juz zrobilem fotogalerie z wydarzenia (zaiste bylo t owydarzenie)jakie mialo miejsce u stóp pięknego niegdyś a dzisiaj ruinach zamku książęcego Rabsztyn w okolicy Oklusza. Setki motocyklistów z Małopolski , Świetokrzyskiego , Sląskiego a nawet i jakies niedobitki z Podkarpacia świetowały tam dni lenistwa i pijaństwa przy wypasionej muzyce.
W klimacie " Orle Gniazdo " w upalne lipcowe weekendowe dni spotkalimsy sie takze my koledzy z starej ekipy Streetfighter Kraków
Co prawda nie wszyscy koeldzy dotrzymali nam towarzystwa ale kilku starych zalogantów podtrzymywalo tradycje obecności na takich ogólnopolskich spotkaniach .
Oprócz muzyki, niepowtarzalnego klimatu motocyklowego miasteczka , ruin zamku Rabsztyn atrakcjami na pewno byly dobrze zorganoizowane bufety z żarełkiem , piękne dziewczyny , i piwo wpisane w bilet wstępu . ( nie pomyliłem tej kolejnosci) . Kłopotem moglo być palenie gumy na trawie lub na jednym stanowisku złozonym z płyt chodnikowych ale czego nie robi sie dla podjaranej publiki .W nocy nawiedził nas Tynkus przywoząc ze sobą coś a raczej kogoś - kogo nie spotyka sie na codzien na ulicy - to była laleczka barbi - piękna zgrabna i tak samo mądra jak te ze sklepu . (ale oko bylo na czym pozawieszać i głupio pogadać o UFO) .
Organizator zadbał o oprawe muzyczną ., kilka zespołówprzedstawiało swój repertuar ,ale jak zauwazyłem większość jednak przed sceną czekałą na coś innego niz konkursy siłowania na rękę itp . Większość czekałą na gorący streeptease i taki włąśnie był (ani razu nie musielismy wołać "pokaż dupe" dziewczyny wiedzialy jak rozpalić męskie grono i widać robiły to profesjonalnie z uśmiechem na ustach) Na wielu zlotahc robią to na odpier się . (Takie widoki wielu z nas pozostaną w pamięci ;) . Nocne libacje trwały do świtu . Niestety powciskani w namioty jak sardynki przkonalismy się że te błyski na niebie to nie były sztuczne ognie
czy stroboskopy ze sceny - to nadchodziła burza. Zmelanżowani jak przystało na prawdziwych załogantów spaliśmy w trzech lub czterech w namiocie upchani jak sardynki kiedy to nagle poczuliśmy wilgoć i wodę w śpiworach . Samo życie pobódka w mokrym śpiwoże Kac bół głowy helikoptery co tu ściemniać . Twardzi walczyli ile mogli ze słabościami .
Inni ( jak ja )zawijali sie brali manele i fruuu do chaupy leczyć kaca . W czasie zlotu ludzi podchodzili do nas opowiadając ze nas skaś znają irtp - to miłe ale jakże trudne przypomnieć sobie z kąd :) . Poznalismy wielu nowych ludzi np uzytkowników VFR a także kilku włascicieli pomp do gnoju imitujących harleyee . Było fajnie chociaż pogoda nie poczekała na nasze powroty . Gorąco polecam ten zlot - poziom i okolica daja ten dawny prawdziwy klimat.
.
Obecni z załogi : Faja Damian (królik) Ja , Skalny , Tynkus - reszta żałować i czas na refleksje
20.07.2010 // Comments (0)
Wypad weekendowy Kraków - Gdańsk - Kraków

Kilka fotek z ostatniego wypadu motorami z Krakowa do Gdanska i Koszalina by Bigfoot & Yoodash Weekend 09-11.VII.2010 goscinnie u Arturofoto & Gosi w Gdansku. Trasa 1400 Km . Od Krakowa poprzez Olkusz Sosnowiec Czestochowę Łódź Włocławek TOruń Gniew Gdańsk - Sopot itp - Koszalin - Toruń i come back Kraków . Zapraszam do galerii z wycieczkie Kraków Gdańsk
Przesuwajacy sie motorek na mapie pokazuje nasza aktualna pozycje - po kliknieciu na ikonke widac predkosc oraz wysokosc nad poziom morza . Wyruszamy w nocy z 9/10 VII 2010 w skladzie Yoodash & Bigfoot
to sa odczyty na zywo (on line) pozycji GPS z trackera - lokalizatora zamontowanego w moim osiołku
PLAN jest taki :
10.07.2010 // Comments (0)
15 Lat Grupy Motocyklowej Streetfighter Kraków Podgórze - Motocyklisci z Podgórza Ekipa Motocyklowa z Podgórza 1995-2010
W Czerwcu 2010 mija 15 lat od kąd grupa entuzjastów jednośladów z okolic Rynku Podgorskiego zaczęła wspólne wypady na motocyklach w barwach i klimatach StreetFighter Kraków . Początkowo załoga gromadziła się na ul Parkowej pod domem Przemka Tynkusa - gdzie coraz to nowi ludzie dołaczali lub odpadali . Znajacy sie od dziecka z motorynek ogarów simsonów ludzie , niejednokrotnie bez uprawnień
próbowali z nami motocyklowego świata .
Wielu z nich odeszło do niebieskiej autostrady np ANIOŁ (MARCIN BIEGUS) miał tylko 18 lat
JEDEN Z NASZYCH LUDZI - PIOTREK STOLYCE_WAWE OPANOWAŁ :) ___
Wspominając tak znamienite postacie jak Jasiu ,Arnold, Rysiek serwisant z Józefińskiej,Kuleczka,Dudek,Tynkus,Waldek MZ,bracia Kuchciory,Tadzik ,Damian ,Dlugi i Maruś,Skalny,Faja,Sulmy,Bigfoot,Burak,Wałesa,Zatchi & Gosia oraz jego siostra Kaśka ,Pieróg ,Hairo,Metal,Wirtuoz,Tylek,Szogun ,Resor, Szopen,
Stanek , Tylek, Wirtuoz Rzeszotary i wielu wielu innych (patrz archiwum)
Nie można tej częsci historii KRAKOWA Podgórza puścic w niepamięć .
Nocne próby spyconych ETZ na Koronie czy w okolicy Parku Bednarskiego niejednemu
mieszkańcowi dały sie we znaki .
Rzucane wówczas na nas obelgi a czasami jajka z okien nie przeszkadzały nam na kultywowanie swojej pasji.
Co niedzielne zloty na Parkowej powodowały brak mozliwosci przejazdu przez te malowniczą ulicę . Brukowana kostka zastawiona coraz to bardziej przerobionymi Jawami MZ tkami czy pierwszymi Japoniami na pewno wspominane jest do dzisiaj przez kilka osobistosci ;) .
Ryk silników , ciągły gwar ozywiał tę naszą cicha dzielnicę . Nadszedł czas na Japonie i wyscig zbrojeń . Demobilowe sprzęty po starszych kolegach zostały zastępowane coraz to bardziej egzotycznymi typu Kawasaki KZ 550 (1983- takim jezdzil Szwarceneger w termiantorze) GPZ 750 (takim jezdzil TOM CRUISE w TOP GUN) VF 750 (takim nikt nie jedzil oprócz mnie) .. i wiele innych ciekawostek dzisiaj muzealnych. W tamtych czasach Artek z CBR900 (on wie o kim mowa) Jezdząc na babci 1994 wzbódzał podziw w miescie porównywalny z przelotem UFO nad Wawelem. Ryk 4 cylindrowej rzędówki czy V powodował u wielu ludzi dreszcz emocji. Pierwsze zloty - spotkania wyjazdy . Kryspinów nie sposób nie wspomnień BUDYNIA BULONA BURAKA (wszyskto na B?) I ich ognisk nad zalewek w kryspinowie . Wowczas ich GN400 , Intrudery czy dziwne sprzęty M72 (nawet Rogal jezdzil URALEM) budziły w nas podziw.
Resor , Szopen , Kokot , Pieróg na rosjach trzymali historie w łapie. Pierwsze przenosiny klubu na Wodną w Płaszowie i całonocne imprezy palenia gumy wyscigi na 1/4 ulicy . Wspólne przyjęcie barw i coraz to nowych załogantów , ciagłe remonty starych dziadów weszły nam w krew . Dzieki temu z żyliśmy się jak bracia i do dzisiaj ekipa w niezmiennym składzie chodź troche rozbitym przez odległosci spotyka sie na zlotach i ulicach
( Proszę nie kojarzyć NAS z dzisiejszymu pajacami od Stuntu na BORA KOMOROWSKIEGO).
Z WOJOWNICZYM POZDROWIENIEM Z PODGÓRZA !
ADI
10.06.2010 // Comments (0)
Honda VFR TOUR DE PODHALE ZAKOPIANKA NOWY TARG PRZEŁOM BIAŁKI NIDZICA CZORSZTYN WAKSMUND TOUR TRIPMAJ 2010
Ostatni weekend Maja 2010 - Piątek piękna pogoda - nareszcie .
Zakiopianka - juz nowa nawierzchnia potem Nowy Targ kierunek Bukowina odbicie w lewo i Przełom Białki -
to jedno z najpiękniejszcych miejsc w małopolsce.
Tam cisza spokój - szum wody , gdzie niegdzie jakas traszka czy jaszczurka.
Dalej w strone Felsztyna i z pięknymi widokami na Jezioro Czorsztyńskie a dalej w tle widoczne Pasmo Lubania i Turbacz.
Trwa pycienie krętymi malowniczymi drogami w stronę zapory i zamku
.Przy samej twierdzy odpoczynek przy zaporze i muzyce kobziarza.
Chwila relaksu i głebokich przemyśleń na temat całokształtu świata .
Następnie zjazd w dół, przekroczenie rzeki i powrót pięknymi serpentynami na trase NOWY SĄCZ - NOWY TARG .
Po drodze pokopana rzeźba Hasiora - organy i tym razem po lewej stronie piękny widok na akwen .
Na drodze Panowie reperujący asfalt wyloozowani na maxa gdzie jeden z nich raczy postawić pachołek 6 metrów przed samymi ubytkami w jezdni .(Redukcja o 3 biegi) ,dalej Łopuszna , Waksmund słynący z Kożuchów (nie z mleka) i Z powrotem Zakopianka tym razem juz na kolano .Na ostatnim foto widać jak kładziona opona ;) . Pozdrawiam i polecam trase wprawionym w boju - malownicze okolice spokój . Uwaga na szutek i kamyczki . Starzy Rockersi wiedzą jak sobie z tym poradzić . Młodym polecam zwolnić na maxa.
MIŁYCH WRAŻEŃ - zapraszam do galerii .
BIG&W1LDEYES_2010
20.05.2010 // Comments (0)
Dr Huckenbush Kraków Podgórze Drukarnia koncert 2010 Maj Niedzielny Koncert Dr Huckenbusha w Krakowie Podgórzu klub Drukarnia 16.05.2010
Cytując święte słowa Dr Huckenbusha
"Deszcz pada, napierdala,
O kurwa co to za pogoda
Ani wyjść na piwo, ni chuja
O kurwa co to za pogoda"
Co można zrobić najlepszego ? Spotkać się z Doktorem
. Podleczyć dusze ;) ..
Już trzeci tydzień rzędu pada deszcz, więc co można lepszego zrobić jak wziąć pewną ekipę i spotkać się razem w okolicznym Pubie.
Czarne owce z okolicy Skins Punks Rude Boys & Girls Ska dobiły do miejscówki zwanej Drukarnia gdzie to w ten pieprzony deszczowy dzień udało się ściągnąć z samego pomorza mistrza ceremonii który zawsze nazywa rzeczy po imieniu i leczy ludzkie umysły ze zmartwienia i trosk.
Dr huckenbush bo o nim mowa był z nami od dziecka . Już w podstawówce jak pamiętam teksty jego piosenekTeksty piosenek HUCKENBUSH rozweselały nas wspierały na duchu w ciężkich chwilach, ale i jednocześnie bulwersowały otoczenie co tez sprawiało niemała frajdę.
Stały się dla nas wentylem dla napiętych i problematycznych dni związanych ze szkołą , rozstaniami miłosnymi czy nawet przy ogniskach - pomagały trwać i pomagają nadal z tad nasze uchchane pyski ;)
Dr Huckenbush który wielu nam towarzyszył w drodze do szkoły czy pracy w korku i na pikniku , pomagał duszy bardziej niż ktokolwiek .
Z jego piosenek znancych chyba każdemu normalenu ..płynie prawda taka jak jest i jaką my znamy i jaka chcemy słyszeć . Bo nikt nie będzie spiewał jak tu pięknie dookoła skoro widać zasrany przez psy chodnik , bezrobotnych ludzi którzy nie wiedzą co ze sobą zrobić , szare obskurne kamienice i przyjezdnych karierowiczów z których każdy skacze każdemu do gardła w wyścigu szczurów w pogoni za swoim Eldorado - nazywajmy rzeczy po imieniu
. Dr Huckenbush w Krakowie bywał już wiele razy ale jak wczoraj wynikło z rozmowy Podgórze dopiero zaczął poznawać a za naszą inicjatywą zapewne odwiedzi jeszcze nie raz . Zmora (Andrzej Rdułtowski ) obiecał że wróci tu w Październiku ku radości tych którzy uznają go za . Zespół ten jest klasą sam dla siebie odbiega od klasycznych trendów Undergroundu i Punkrocka, nie ideologizuje nie nakreśla kierunku ,nie jest nastawiony na komercje JEST TAKI PRAWDZIWY JAK ŻYCIE ,A WIADOMO TO NIE RURKA Z KREMEM . Teksty opisują zwykłe spotykane w życiu sytuacje po imieniu a wulgaryzmy nadają tylko ekspresji . Covery znanych zespołów jeszcze bardziej potęgują atmosferę gdy te same znane przeboje możemy usłyszeć w nowej aranżacji -czasami nie mogąc powstrzymać się od śmiechu . Gęba sama się śmieje i śmiała by się na okrągło gdyby nie uszy. Banan z ryja nie schodzi .
Nie chciałbym porównywać tej kapeli do TOYDOLLS czy Ramzes & The Hooligans ale Dr Huckenbush ma jednak swój własny styl zresztą nie do podrobienia od ponad 30 lat tu zabawa i radość z piosenek kpiących z tego co dookoła nas otacza jest prawdziwa i szczera . Po koncercie po prostu człowiek nastawia się pozytywnie do życia a wszelkie przeszkody i problemy pokonuje z grającą gdzies w głowie nutką
. Mysle że jako antidotum na Jesienną Depreche i życiowe zawiłości z całego serca polecił bym wizytę u DR Huckenbush .
Wczoraj wizytował w Krakowie ale na koncerty zawsze można uderzyć . Tu granica Publiczność wykonawca nie ma miejsca . GIT .
Podobno ma być na jednym ze zlotów motocyklowych w Małopolsce o szczegółach poinformuje. Fajnie ze taka ekipa znajomych mogła się spotkać w takim miejscu u siebie i w swoim gronie . Tu szacun dla wszystkich przybyłych a w szczególności TNX za sprowadzenie Dr dla Kris Irona z Podgórza
oraz dzięki za waszą obecność Rotten Nurek Maciej D. Wildeyes Zmora Jacek Jankowski Aleksander Szmidt wszystkim uczestnikom . TYM CO NIE BYLI - ŻAŁUJCIE ( wam w
)
25.05.2010 // Comments (0)
Krakow NowySacz Sierpien 2010
Trasa : Krakow Zawada Nowy Wisnicz Basen Lipnica Murowana Tworkowa Czchow Wytrzyszczka Łososina Just Tegoborze Nowy Sacz - Jak piknie? Zobacz sam !
Co tu wiele pisac,Tak niewiele a cieszy - Kraków zostaje gdzieś za plecami ,a świat wita Cie w otwartymi rękoma Wycieczka lokalna Krakow Nowy Sacz Rower Motor Skuter co kto woli.
W zwykly jak by sie wydawalo szary dzien w Krakowie mozna pozwolic sobie na chwile przyjemnosci kierujac sie ,nie głownymi,ogolnie znanymi z korków i tloku trasami, ale na poziomie dróg lokalnych w okolice kolorowego Beskidu Sadeckiego .
Zaczynajac trasę od Krakowa mozna zaczac jazde przez NIEPOLOMICE ,gdzie znajduje sie piękny zamek i mozna zapuscic się także do królewskiej puszczy.
Dalej w nie w stronę BOCHNI - gdzie mieszcza sie kopalnie soli ale przecinająć na wskroś trasę nr 4 (Krakow Tarnów).
Znajdujemy sie na pięknych wzgózach okalających NOWY WIŚNICZ skad w odległosci widac wijącą się w dole rzekę Rabę , rzeczkę Stradomkę okolice SOBOLOWA oraz w dali WIELICZKĘ i kominy Elektrocieplowni w Krakowie.
Gdyby te wzgóza mogły mówić - opowiedzialy by nam niejendą ciekawą pierwszowojenną historię .
Jak zresztą sam się przekonałem nie raz ta okolica ma w sobie wiele jeszcze nieodkrytych tajemnic .
Cmentarze Wojskowe z I wojny Swiatowej stare grodziska - zamczyska , kilkusetletnie lasy dębowe.
Wiem o czym mówie .Po drodze mozna spotkac Palikota ktory przemyka sie czasami swoimi drogami czasami go spotykam kiedy bywam w okolicy.
br> Jadąc dalej przesuwamy się w kierunku NOWEGO WIŚNICZA nad któym góruję piękny Zamek (brak na foto;)
oraz do dzisiaj czynny w starym klasztorze Zakład Karny .Ryneczek jest prześliczny .
Jadąc dalej kierujemy sie na LIPNICE MUROWANĄ i mijamy fajny basen odkryty ze zjezdzalniami
Po kilku kilometrach jazdy lasem wyskakujac w powietrze na jakiejs hopce (nie ograniczam preddkosci) Wyłania sie panorama gór a na samym dole slawna z coroczych konkursów palm wielkanocnych LIPNICA MUROWANA
. (mam tu kilu kolegow) . Dalej w kierunku TWORKOWEJ i CZCHOWA gdzie jest warta odwiedzenia stara Baszta górująca nad okolicą.
Jedziemy dalej i mijajac Zaporę w CZCHOWIE zaczynamy dostrzegac slawny juz w okolicy nadbrzeżny zamek WYTRZYSZCZKA owiany w legendy o rycerzach ,skarbie INKÓW oraz dziwne zjawiska jakie maja wokoł niego miejsce (jedna z legend mówi ze ostnieje podwodny tunel łaczący go z drugim brzegiem i kosciółkiem w TROPIU).
Przesuwamy sie dalej i mijajac lotnisko sportowe ŁOSOSINA DOLNA unosimy się na tzw JUST skąd widac super panorame Jeziora Roznowskiego .
Trzy ciasne ale znane nam serpentyny i zjedziemy do TEGOBORZY i KUROWA z jego waziutkim mostem na Dunajcu . Potem juz samo miasto NOWY SACZ ale to w nastepnej relacji . Okolica przepiekna . Ciekawe Miejsca Ciekawi ludzie . TO jedna z mozliwych tras . Zainteresowanym moge przekazać inne tajniki o ruinach miejscach wartych zachaczenia podczas trasy . Jedyne na co mozna narzekać to czasem na diury w nawierchni ale gdzie ich nie ma. Zwykla wycieczka a cieszy . Zapraszam .
Zainteresowanym zarzuce temat ;)
22.08.2010 // Comments (0)
NAJLEPSZE SPAWANIE OWIEWEK WWW.SPAWAM.PL KRAKOW - NAJLEPSZA REGENERACJA OWIEWEK Z TEGO CO WIEM !! POLECAM PO STOKROĆ - SPAWANIE PLASTIKOW KUFRÓW BLOTNIKOW !! KRAKÓW TANIO SZYBKO PROFESJONALNIE !!
Zlot Motocyklowy MC Gremium Kroscienko 30-31 Lipiec do 1 sierpien 2010
Krościenko South Side MC GREMIUM V Party Pieniny 2010 (Kroscienko Niedzica Szczawnica Zlot Motocyklowy) .
30-31 Lipiec/1 sierpien 2010 Pieniny Party
Na przelomie Lipca i Sierpnia, w pieknej okolicy Pienin przez MC Gremium South Side zostal zorganizowany zlot motocyklowy "V Pieniny PARTY 2010" na ktory to z roznych zakatkow Polski a jak sie tez okazalo takze Europy zjechali sie pasjonaci jednosladów wszelakiej masci . Fotogaleria by Wildeyes (click foto)
W pieknej jak wspomnialem okolicy jaką jest niewatpliwie Kroscienko nad Dunajcem
oraz okoliczne miejscowosci takie jak Szczawnica Jaworki Niedzica Czorsztyn Maniowy oraz same okolice jeziora Czorsztynskiego z okalajacymi go malowniczymi trasami zaroilo sie od motocykli . W sobote 30 Lipca przy jeszcze udanej pogodzie odbyla sie parada jednosladow ktora po postoju na samej zaporze udala sie na teren zlotu gdzie caly czas napywaly kolejne załogi . Organizator zadbal o atrakcje , konkursy oraz lokalna strawe . Na Pstragowisku gdzie mozna bylo zjesc swiezą smażoną rybkę można było zaopatrzyc sie w browar lokalny przysmak czyli Łącką Sliwowicę oraz wiele innych wspanialosci . Konkursy typu kto zrobi najdluzsza line ze swojego ubrania , rzut beczką na odleglosc oraz pokazy CAPOERA z elementami breakdanceu na pewno odwrocily uwage tych ktorzy nażekali na pogaraszajaca sie pogodę (NIE MA ZLEJ POGOFDY SA TYLKO ZLE UBRANIA _ PAMIETAJCIE ) . Niesamowite popisy wysportowanych chlopakow robily wrazenie . Na Zlocie
mozna bylo spotkac wielu ciekawych ludzi
przykad to kolega ze Szwajcarii, gosć klubu Rebels of Road na swoim kilkudziesiecioletnim Harleyu zrobionym w stylu Easy Rider z siedzeniem ktore sam wytaicerowal mająć 18 lat . Sami powiedzcie czy taki motocykl nie ma duszy ? Porownajcie go do fabrycznych wyklepów z plastikowymi chromami . Widac ze ten czlowiek nadal mu tchnienie.
Pogarszajaca sie jednak pogoda caly czas sugerowala wczesniejszy powrot co sie potem okazalo na podghalu przeszly nie male nawalnice . Jednak niezrazeni nimi zaloganci imprezowali dalej . Wspaniala Impreza w gorskiej okolicy spodobala by sie kazdemu GORĄCO POLECAM ten Zlot oraz sama okolice przez caly rok jest tu co robić !! Wiele razy w okolicznej Szczawnicy odbywaly sie zawody HILL CLIMBING - WIELKI PODJAZD w ktorych nie raz startowalem . PIENINY SPLYW DUNAJCEM , PALENICA , WĄWÓZ CHOMOLE , PRZECHYBA , WYSOKA , ZAPORA W NIDZICY WRAZ Z ZAMKAMI NIEDZICA I CZORSZTYN oraz sama trasa wzdloz Dunajca
- Brakuje slow na opisanie piekna i atrakcji tych terenow. TVP PODHALE ZLOT MOTOCYKLOWY KROSCIENKO
SZACUNEK DLA ORGANIZATORA I UCZESTNIKOW Do Zobaczenia w trasie z Wojowniczym Pozdrowieniem
28.07.2010 // Comments (0)
Zlot Motocyklowy Myślec 2009 Reaktywacja - spotkanie po 11 latach
Steel Roses Meeting 2009 Myślec Nowy Sącz Zlot Fotorelacja
Niekoniecznie w całym dawnym składzie, ale wedle oczekiwania kilku starych załogantów ze składu
Streetfighter Kraków Podgorze - pojawiło się na zlocie zorganizowanym przez Steel Roses w miasteczku Myślec koło Starego Sącza.
Parada Myślec 2009 Steel Roses .
Ekipa w składzie FAJA ZIELU TYNKUS CZESIO I SKALNY potem TADZIK i DAMIAN wybrała się z Krakowa poprzez Łapanów Czchów Łososinę serpentynę Just do Miejsca gdzie wspólnie bywalismy i imprezowaliśmy w całym składzie (1997-98) co roku
Pogoda względna nie padało aczkolwiek coś wisi w powietrzu i kazdy ma obawy ..ale co to dla Nas .Impreza rozkreca sie godzina 12:00 zaczyna sie Parada Lans & kompleks - To nie to samo co przed laty ale ... Objedzamy miasto i wracamy na teren zlotu gdzie zaczyna sie coś dziać. Konkursy klasyczne przepychanie beczki , wolna jazda , palenie gumy (tu w jednym przypadku rozerwany tłumik) wybory miss , Streaptease oraz wiele innych artakcji - klasuja ten zlot na wysokim poziomie . Zawsze Myslec wspominamy dobrze - i orgranizator i sam iludzie dbaja o dobra atmosfere . Nawet udalo sie że atmosfera lansu i podziałów nie wchodzi miedzy ludzi. Wszyscy od dzieci p ostaruszków bawią sie dobrze . Jak było zobaczcie sami . W nocy zaczyna padac ... co dalej ... blizszych danych brak .. urwany film ..
Długi ZATI METAL PIERÓG KAŚKA SZCZÓREK - żałujcie ....BYŁO GIT
TNX 4 Organizator Steel Roses
Za dwa tygodnie Krościenko ...MC GREMIUM(szczegóły dział IMPREZY)
06.06.2009 // Comments (1)
X Jubileuszowa Operacja Południe Zlot pojazdów Militarnych Bielsko Biała 2010
Zlot miłosników militariów
24 Lipiec 2010 2010 Operacja Południe Bielsko Biała Fotogaleria galeria zdjęcia dzien pierwszy by WILDEYES KRAKOW(click foto1)
25 Lipiec 2010 2010 Operacja Południe Bielsko Biała Fotogaleria galeria zdjęcia dzien drugi by BIGFOOT KRAKOW(click foto2)
PACZKI ZDJEC I FILMOW Z OPERACJI POLUDNIE 2010 DO POBRANIA DLA ZAŁOGANTÓW SA GOTOWE DO POBRANIA
ZDJECIA I FILMY z OP2010 DO POBRANIA TUTAJ
Jak w ubiegłych latach tak i w tym roku na Bielskich błoniach w okolicy jednostki wojskowej pojawiła sie cała armia pasjonatów wszelkiego rodzaju militariów i historii ożywionej .
Pogoda zadbała o tę jubileuszową juz X imprezę i pokazała co to prawdziwe bojowe warunki na poligonie czy polu boju . Na grząski teren i błotne przeprawy zjechało sie kilkuset amatorów kolekcjonowania wiekszych zabawek niż modele oraz wiele grup rekonstrukcyjnych .
Bylismy także na miejscu - brocząc po kolana w błocie by dotrzeć tam gdzie nie zawsze mogli wejść zwiedzający. Ludzie , sprzęt , czasami zwykle sytuacje w tej auże i otoczeniu nabierały innego znaczenia. Czasami udało się cofnąć w czasie kiedy akurat nikt nie wlazł z parasolem czy komórką w kadr . Czasami zwyczajnie robilsimy co się da by mieć z czego przebierać .
Zawsze staramy się być na miejscu tam gdzie cos sie dzieje WILDEYES & BIGFOOT . Dzien pierwszy w deszczu pelne poswiecenie - Photos by WILDEYES KRAKOW a FILMY by BIG. Dzien drugi to juz pelna mobilizacja gumowe pakiety OP1 oraz cieple polary i jazda .
GUMOWE SPODNIE i TAPLANIE W BLOTKU (nie jak Gracjan nasz kolega ;) )PO KOLANA ALE JAK WIDAC WARTO BYLO . RESPECT dla twardosci załogi Podgorzanin.pl ;) powrót tez był hardcorowy
Żeby bylo jasne - pozdrowienia dla Załogantów z ŻOR , Koszalina, Bielska , Cieszyna , Krakowa i innych . Dzięki za pomoc i współpracę wszystkim organizoatorom oraz braciom w błocie . A blota ci było dostatek ! Jeden maly incydent Czolgiem w autobus nie popsul chyba humoru nikomu patrz WYPADEK OPERACJA POLUDNIE
PONIZEJ JEDEN Z FILMIKÓW PREZENTUJĄCY REPLIKE CZOŁGU PANTHER ZBUDOWANĄ NA BAZIE CZOŁGU T55
ZALOGA Z KRAKOWA POKONUJE PRZESZKODE WODNĄ O POLARYZACJI POZIOMEJ
I dwie inscenizacje w malym skrócie
MAŁA NAMIASTKA ZLOT POJAZDOW MILITARNYCH PODCZAS PIKNIKU LOTNICZEGO KRAKOW 2010 czyli - Kronika wojennego Krakowa NIEMCY W KRAKOWIE
23 Czerwiec 2010 2010 Czerwiec Zlot Grup Historycznych i Rekonstrukcyjnych Kraków Lotnisko Rakowice Czyzyny taka NAMIASTKA OP2010 !24.07.2010 // Comments (0)
JESTESMY NARESZCIE W TERENIE Chwila zastanowienia i dokonujemy nocnego podejscia na szczyt Mogielica 1171 mnpm w paśmie Beskidu Wyspowego
W związku z nadmierną ilością pokarmów spozytych podczas świąt oraz konieczności dbania o formę , a zarazem chcąc przywitać sezon
wiosenny ekipa77 UT_Krakow w składzie Lukas2FM,Dalton,Zielak postanowiła spędzić noc z Wielkanocy na smigus Dyngus w sposób jak
najbardziej czynny, a nieodbiegający od kultywowanyc przez nas tadycji turystyki górskiej .
Sezon 2010 zaczynamy w sposób trochę ekstremalny - Planowane nocne podejście na górę Lubomir w masywie beskidu makowskiego wydaje
sie zbyt błache - a kierując sie powiedzeniem Ferdynanda Kiepskiego "że nie ma co pierdzieć i trzeba uderzać z grubej rury" postanawiamy
zaatakować nocą MOGIELICĘ 1171 mnpm leżącą w paśmie Beskidu Wyspowego .
Znany szlak za dnia miał być równie przyjazny nocą z tą
różnica iż człowiek nie bedzie sie rozpraszał pięknymi widokami a skupi się na jasnych plamach w ciemności nocy. Wyposażeni w latarki Cree
duzej mocy oraz noktowizor i sprzęt łączności ,zaczynamy podejście od Jurkowa około godziny 21:00 .
Wyposażeni w system wysyłający nasza pozycję do internetu jesteśmy monitorowani przez kolegów którzy są w domach i obserwują nasze
zmagania na zywo ,którzy ponadto przez radiotelefon PMR3.14 podają nam dokładnie naszą wysokość i odległośc oraz co nas czeka w
ciemnościach . Wyprzedzając techniką o dekadę naszych kolegów wyposazonych w to co dostępne zwykłym śmiertelnikom - po paru postojach
gdzie konsultujemy się z kolegami z Krakowa - szacunek dla Maćka SQ9DDD za pomocne wskazówki oraz kolegi Wojtka Myszy z Orange County
który miał z nami łacznosc kiedy własnie wchodzilismy na szczyt ( jego zdumiony głos który przemawiał - kiedy to dowiedział się gdzie własnie
jesteśmy i która jest u nas godzina)
. Po 4 godzinach w trudnych warunkach terenowych oraz przy lekkim załamaniu pogody wdzieramy się na szczyt .
Obładowani sprzętem i napojami trafiamy pod samą wieżę . Po krótkim odpoczynku wchodzimy na taras widokowy skąd rozpozciera się piękny
nocny widok na oświetlony Kraków - Pogórze Wielickie (maszt chorągwica i grabówki).Widac Skawine , Kombinat HTS , Komin Bonarka .
Wszystko widoczne jest gołym okiem z wysokosci 1200 mnpm i odległości kilkudziesięciu kilometrów . Limanowa jak na tacy z górującym nad
nią krzyżem Milenijnym .
Po prawej Nowy Sącz podobnie jak Kraków a nad nim 2 nadaniki Kłodne oraz Przechyba . Za plecami Czantoria ..
Wpatrując sie w choryzont dostrzegamy kolejne nadajniki koło Brzeska Okocim oraz przeciwlegle Luboń Wielki .
Wiatr nie ustaje - człowiek ma wrażenie że zaraz zostanei zdmuchniety z wieży . Konstrukcja gra na wietrze . Patrząc w dół widać mrok i nic więcej . Legendy związane z
mogielicą oraz opowieści o zdarzeniach mających tu miejsce potęgują wrazenie grozy . Schodzimy na dół i budujemy schronienie w którym
trwamy do samego świtu . Równolegle prowadzimy łączności w paśmie PMR 3.14 . Wysokośc pozwala na swobodne rozmowy na kilkadziesiąt
kilometrów z małej antenki.
Cały czas prowadzona jest warta oraz oswietlanie tereny okalającego czy coś nie nadchodzi . Na chasło "Nieświeć" tak podobne do Niedźwiedź
omal nie pozabijalismy sie lecąc w strone drabinek wieży ;) .. Po kilku minutach patrolujemy okolice kopy - nagle w krzakach widzimy ze ktos
nas obserwuje -- jak sie później okazuje jest to niebieska czapka na gałęzi . Po spacerku natrafiamy na ślady niedźwiedzia .. po dłuższej
dyskusji stwierdzamy iż musiał iśc w gumiakach na stojąco i z bioderkami jak baletnica . (zbyt wąski rozstaw śladu na sniegu) . Mtrok potęguje
wyobraźnia szwankuje i cho chwila widać postacie wyłaniające się zza korzeni . Trwamy do rana . 3 - 4 -5 .. Nadchodzi świt . Bezchmurne niebo
wieczora zamienia się w czape chmur o niskim pułapie co pozwala na kilka zdjęć okolicy . Oraz próbę rozeznania co cały czas w nocy
wydawało dziwne dźwięki . Jak sie okazuje cos sie sstało z wiatrową prądnica wieńczącą wieże na Mogielicy lub jej system
przeciwzamrożeniowy co jakiś czas włacza jej pełne obroty i kręci rotorem . Sprawa wyjaśniona . Zaczyna padać więc powoli ewakuujemy
się w stronę Jurkowa . Na godzinę 8:40 jesteśmy już przy kościele gdzie z pocałowaniem klamek witamy się z pojazdem który odwiezie nas do
domów i naszych ciepłych łóżek . Przygoda ta była nam bardzo potrzebna - wywrwa od codzienności zimowej ... i zaczęła dla nas sezon górski
2010 . Dla tych co nie byli zrobilismy relację fotograficzną .
Ekipa77 - UT Krakow w składzie Zielak Podgorze(Ja),Dalton,Lukas2FM aktualnie w nocnym podejsciu wyposażeni w latarki cree i sprzęt łączności na kanale turystycznym PMR 3.14, dokonuje podejscia na szczyt góry Mogielica w masywie Mogielicy
Łącznośc z nami na żywo kanał opcjonalnie dla kumpli Bramka PMR i Skype PMRKRAKOW -
Odczyty z naszego GPS trackera pokazują na powyższej mapie naszą aktualną pozycję WIDOK pełny ekran GPS gdzie się znajdujemy.Jeżeli ktoś woli może oglądć naszą pozycję w programie google earth w trzech wymiarach wystarczy kliknąć tutaj i znaleźć nas na południe od Krakowa SQ9FCB-7
Plan jest taki by przed świtem dotrzeć na szczyt gdzie można będzie swobodnie obserować wschód słońca .
Pozdrawiamy i zapraszamy do towarzyszenia nam w domach oraz do łączności z nami
15.04.2010 // Comments (0)
Luboń Wielki 2009 Kwiecien Wypad Radiowoterenowy
Luboń wielki ekipa w składzie : Lukas2FM Konrad Blajo & Aneta oraz Ja Zielak
Wczesnym niedzielnym rankiem udalismy sie Busem do Rabki , by nie uzależniać się od miejsca wyjscia - nóz akurat odbije nam schodzić innym szlakiem cotez się stało ...Z Rabki wychodzimy torami żadko uczęszczanej kolejki Retro w strone góry Luboń Wielki 1022 mnpm
Po kilkunastu minutach marszu pierwszy odpoczynek w okolicy mostka oraz Rabka zartyte gdzie dujdamy Jogurty i zaczyna sie mordercza wspinaczka zielonym szlakiem. Z uwagi na nasza wspaniala forme 300 m dalej robiny kolejna przerwe pod drewniana figurka Pana Jezusa . Dalej szlak zaczyna sie zamieniac w leśna stroma drogę gdzieniegdzie zasypana sniegiem. Po wyjsciu na wysokosc 803 m npm na wyraznym zakrecie szlaku w prawo zaczyna sie mordercze podejscie droczac w sniegu w półbutach . Co chwilke mozemy odczuć na sobie ciepló grzejącego słoneczka oraz dla kontrastu zimno i mokre podłoże . Po okolo 40 minutach znajdujemy
sie przed samym schroniskiem PTTK na Luboniu Wielkim gdzie w najblizszym sasiedztwie znajdzuje sie domek Krotkofalarski oraz nadajnik RADIOWO TV . Stad rozposciera sie niesamowity widok na okolice na pierwszym planie w strone północną widoczna Przełęcz GLISNE oraz Góra Sczebel. Na górze ekipa odpoczywa oraz prowadizmy łącznosci radiowe ( ja SQ9FCB ) z kolegami z krakowa SQ9OKU SQ9OKR SQ9FQH SQ9FQV SQ9DDD SP9XWY oraz Marian Kraków LIMA , Andrzej Płaszów itp na czestotliwosci 433,425 Mhz . Kolega SQ9DDD oraz SQ9FQH przebywali akurat na sasiednim schronisku okolo 15 km od nas na górze Kudłacze koło Pcimia .
Na szczycie Lubonia znajduje się nieduże schronisko PTTK na Luboniu Wielkim, telewizyjna stacja przekaźnikowa, punkt meteo, ławki i stoły dla turystów. Wybudowane w 1931 r. schronisko jest jedynym górskim schroniskiem w całym Beskidzie Wyspowym. Widoczna z daleka sylwetka przekaźnika pozwala na bezbłędne rozpoznanie tej góry. Przekaźnik został wybudowany w 1961 r. w celu umożliwienia transmisji mistrzostw świata FIS w Zakopanem. Dzisiaj spełnia wielorakie komercyjne funkcje w transmisji radiowo-telewizyjnej. Ze szczytu rozległa panorama na północ i zachód. Na południowo-wschodnim stoku rezerwat przyrody Luboń Wielki utworzony dla ochrony jedynego w Beskidzie Wyspowym tak dużego gołoborza oraz ciekawych skałek zwanych "Dziurawymi Turniami" i jaskini. Ze szczytem Lubonia związane jest wiele legend i opowieści ludowych. Wracamy dla odmiany niebieskim szlakiem po kolana w sniegu , wówczas jest nam juz obojętne mamy dos wody w butach by sie przejmować .
Rozpoczecie kolejnego sezonu MOTO tym razem to 2009 skład BENY-Salvatore Adrian-Bigfoot + 2 egzemplarze CBR 600RR
W Czwartek 2.IV na terenie królewskiego miasta Krakowa przeprowadzono akcje Pycenia po jedynych nadajacych sie do tego bo dlugotrwałej zimie ulicach - wiele z nich nadaje sie raczej na OFFROAD a nie na jazde plastikiem. Akcje przeprowadzono w składzie Młody Debniki Bernard & BigFOOT . Młody musiał wracac do pracy totez w ilosci sztuk dwóch pycienie kontynuowano .
Pierwsze jazdy w strojach karnawałowych - ale bylo dostaczenie ciepło przeprowadzilismy w okolicahc Kryspinowa (tu foto) Bielan i Woli Justowskiej gdzie nawiedzony został nasz mechakolega Loch Ness ktory mial zamontowac Czarnuli Amortyzator Skrętu . Po kilku godzinach morderczej rrozkrecaniny nowej Czarnej CBR 600RR rece mu opadły i wygonił nas poza bramke. Kontynuacja Przepycania miasta toczyla sie po poludniowej stronie Krakowa . Zachaczajac o malowniczo polozony punkt nad Wieliczka zwany Chorągwica skad jest piekny
widok na cala okolice zmarzniete osobniki popierdzialy na zlamanie karku celem zgarazowania oraz kolacji do domu. Na obwodnicy Wieliczki dzieki zyczliwosci pani z Czerwonego Punto poziom adrenaliny byl zapewniony . Jej manewr zmiana pasa bez kierunkowskaza oraz upewnienia sie w lusterku dostarczyl nam obu mnustwo atrakcji wraz z mozliwoscia testu hamulców . Nie wiedzacz czemu na ulicach jest tak pusto i mozliwosc jazdy jesta prawie niecodzienna dojechalismy w dobrym czasie do domów. W tym samym czasie na Franciszkańskiej 3 zgromadzily sie cale rzesze Krakowian .Ja oczywiscie w nocy musialem wziasc kask z czarna szybka po czym trza bylo pycic z otwarta co potem przez dwa dni objawilo sie bezwladnym mruganiem powiekami do kogokolwiek. Po wygraniu na mlodej piersi przeszlo bezpowrotnie.
02.04.2009 // Comments (1)
Wypad współny 2 ekipowy Mogielica 1170 Beskid Wyspowy
Wypad dwurodzinny Konrad i Asia vs Marta Kuba i Ja - Mogielica 1170m Z Jurkowa Fotorelacja
Wedle planów cotygodniowego wy padku terenowego tym razem los rzucial nas w dwie ekipy rodzinne na Mogielice . Mogielica to najwyzszy szczyt beskidu wyspowego uwienczony 20 paro metrowa wiezą widokową
Po przeanalizowaniu mapy stiwerdzilismy ze Idziemy .Kuba lat 5 radzi sobie calkiem nieźle choc dla neigo kamienie to głazy czasami pomaga mu wedrowka na plecach Rodzicow. Konrad i Asia wprawienie w boju bez wiekszego wysiłku pokonuja wzniesienie po wzniesieniu. Na samej górze czeka niespodziana w postaci tzw Kopy charkaterystycznej dla tego wzniesienia , czyli jeszcze bardziej ostrego podejscia . Ale sam szczyt rekompensuje tród wędrówki - wieza widokowa z panoramą 360 stopni nei przysłońiętą niczym .
Na północ Kostrze i Limanowa na Połudnei TATRY i cały GORC na Wschód beskid Sądecki Pieniny na Zachód BABIA GÓRA . W czasie drugiej Wojny Światowej na północny stok Mogielicy od strony Słopnic spadł Bombowiec Niemiecki Heinkell 111 . Podobno tutaj też łupy dzielili okoliczni zbójcerze . Wycieczka -
coś pięknego ... Powót dośc męczący - co prawda poradzilismy sobie za pomoca leśnego traktu skracając drogę . Adrian
01.05.2009 // Comments (0)
Spotkanie Krótkofalowców Jerzmanowice 2010 Skałki Jerzmanowickie Radioamatorzy
Tak było w tym roku :
Zgodnie coroczną tradycją w dniu 1 Maja w Jerzmanowicach u stóp skałki 502 spotykają się krótkofalowcy i radioamatorzy z Małopolski oraz okolic .
Od samego rana miejsce zawsze okupowane przez wspinaczy - hipisów oraz harcerzy zostało przejęte przez "Radiopajęczarzy" bo jak tu nie nazwać naszego środowiska takim określeniem gdy patrząc na zachmurzone czarne niebo widoczne były rozwieszone pomiędzy skałami anteny KF które właśnie kojarzyły się z pajęczyną . Żeby nie przegapić takiego wydarzenia z samego rana zebrałem się z łóżka i w strugach deszczy pomknąłem wynalazkiem na 2 kołach przez obwodnicę Krakowa w stronę lotniska w Balicach . Prędkość musiałem dostosować do warunków Meteo więc trzeba było jechać na tyle szybko by padajacy deszcz sam spływał z szybki kasku i motocykla . Poprzez Brzezie Modlniczkę i teren nowo budowanej trasy Szczyglice - Droga 94.
W okolicy Wielkiej Wsi pozwoliłem sobie na mały przystanek by trochę dać odpocząć swoim oczom oraz kręgosłupowi . Około godziny 9:30 przybywam na miejsce gdzie już rzesza radioamatorów uskutecznia swoje podboje radiowe siedząc w samochodach a podpięci do anten turystycznych i samochodowych . Pułap chmur i mgła nie pozwala zbytnio na jakieś obserwacje okolicy , ale w ramach powiedzenia Gdyby Kózka nie skakała to by nudne życie miała . Wspinam się na skałkę wszelkimi sposobami co po chwila ześlizgując się w dół . Kilka łączności na PMR za pomocą małego radyjka i 4 elementowej anteny YAGI-PMR jak się okazało która zgubiłem w drodze powrotnej zwianej z motocykla . Po jakimś czasie jednak daje za wygrana pogodzie . Kilka zamienionych słów ze znanymi mi kolegami np. Włodkiem MZM
i czas na powrót w strugach deszczu .Byłem widziałem ale czas się zmywać . Podobno potem kolegom pogoda dopisała . Do następnego roku 73! Po powrocie do domu przez 3 dni nie byłem w stanie odpalić zalanego wodą telefonu z APRS który wskazywał moją aktualna pozycję jak się okazało jedynie na obwodnicy . NIE MA ZŁEJ POGODY SĄ TYLKO ZŁE UBRANIA .
01.05.2010 // Comments (0)
Koskowa Góra Marzec 2009
Koskowa Góra - Beskid Makowski Niedziela ekipa w składzie : Konrad i Zielak
Wypad spontaniczny celem rozprostowania zalezalych przez zime kosci . Rankiem pewnej marcowej niedzieli zebralismy sie wraz z konradem z wiosennego Krakowa i ku naszemu zdziwieniu 31 km dalej w okolicy wsi Bogdanowska - Gmina Tokarnia - natkenilismy sie na mala a mzoe niemala bo prawiew grubosci 1 m niespodzianke sniezna . Widocznosc nie przekraczala 5 m ale skoro sprawy doszly juz tak daleko trzeba bylo kontunuowac podroz . Samochod zostal w Skomielnej a my pieszo slizgajac sie na nieodsniezonej drodze wdrapywalismy sie na szczyt Koskowej Góry majac nadzieje ze na gorze pogoda bedzie inna a i uda sie porobic jakies Lacznosci z kolegami z Krakowa na pasmie 70 cm . Mordercza wspinaczka okazala sie warta i naszym oczom ukazala sie kapliczka niestety spowita Mgła . Próby Łacznosci bezposredniej polegly na miejscy jedynie Poprzez przmiennik SR9AE Siercza porozmawialem z Mariuszem SP9WUO oraz kolegą SK9OKU
Jedniodniowy wypad a dal nam tyle energi ...by kontunuowac normalne czynnosci zyciowe w miejcu zamieszkania .Pogoda byla wyjatkowo przewidywalna oraz piekna. Warunki Radiowe wspaniale - lacnznosc prowadzona z malych radiotelfonow Walkie Talkie typu PMR siegala 100km . Widoki - dawaly ukojenie zmeczonym codziennie wpatrujacym sie w monitory oczom. Wiatr jaki wieje w tej okolicy wydaje sie nei przestawac ale daje mozliwosc oddychania na prawde czystym powietrzem.Zieleń kipi dookoła - cuś pieknego jak by to powiedzial Mietek ŻUL . Mamy nadzieje na powrot na wiosne 2009 .
OPERACJA POŁUDNIE 2008
Operacja Południe BIELSKO BIAŁA LIPIEC 2008
Operacja południa odbyła sie w lipcu 2008 roku na terenie przyległym do bazy wojskowej w Bielsku Białej ... zgromadziła na dwa dni rzesze amatorów wszelakiego rodzaju
sprzętu militarnego z demobilu jak i mającego historyczne tradycje. Tu mam własnie fotografie z włascicielem zachowanego w idelanym stanie a przechowywanycm przez jego dziadka w sotodole transporterem SDKFZ . Panie marku skad takie zbiory rodzinne? Czy ten meserschmit 109B zachowany przez Pana dziadka na strychu starego domu tez ujrzy swiatlo dzienne ? Z tym pytaniem zwrocilismy sie do pana Markusa N z Krakowa. Podobno posiada jeszcze Łódź podwodną ale nie chce powiedziec gdzie jest zakamuflowana
Luboń Wielki po naszemu
Luboń wielki ekipa w składzie : Roman Marenty Zielak Konrad Asia - wieczorem Hose Kura i jego Pani
Wypad udany choć częśc ekipy musiala wracać w tym samym dniu. Na szczęscie bilans zachowany bo Hose Kura wraz ze swoją Tiną nie zawiedli i późnym popoludniem pojawili sie w schronisku. Schronisko niewielkie ale ..Warunki wypoczynku bardzo dobre . Luboń Wielki jest popularnym celem turystów.
Jedniodniowy wypad a dal nam tyle energi ...by kontunuowac normalne czynnosci zyciowe w miejcu zamieszkania .Pogoda byla wyjatkowo przewidywalna oraz piekna. Warunki Radiowe wspaniale - lacnznosc prowadzona z malych radiotelfonow Walkie Talkie typu PMR siegala 100km . Widoki - dawaly ukojenie zmeczonym codziennie wpatrujacym sie w monitory oczom. Wiatr jaki wieje w tej okolicy wydaje sie nei przestawac ale daje mozliwosc oddychania na prawde czystym powietrzem.Zieleń kipi dookoła - cuś pieknego jak by to powiedzial Mietek ŻUL . Mamy nadzieje na powrot na wiosne 2009 .
Spotkanie Krótkofalowców Jerzmanowice
Coroczne spotkanie Radioamatorów z rejonu Małopolski SP9 Jerzmanowice Skałki 1 Maj 2008
Jak co roku na skałkach w podkrakowskich Jerzmanowicach spotkali sie koledzy krótkofalowcy radioamatorzy z Krakowa
i okolic.
Spotkanie ma charakter jedniodniowego pikniku na którym ludzie moga spotkac sie osobiscie ,
poznac sie podyskutowac wymienić poglądy -, podyskutować na temat posiadanego i wymarzonego sprzętu a i wypić piwko, pogrilować przy radiu i porobic łączności z kolegami z innych okręgów oraz lokalnie z tymi co nie dojechali . Scooterbanda Krakow Coroczne spotkanie 1 Maja gromadzi około 100 osób wraz z rodzinami gdzie każdy ma okazję zobaczyć na żywo osoby - głosy które zna tylko z eteru . Wielokrotnie zdaża sie iż postacie znające się doskonale od wielu lat z radia(eteru) niestety przechodza obok siebie ramie w ramie nie poznając sie wzajemnue z uwagi iż odległosc lub relacje nie pozwalały nigdy poznac sie na taz Wizji . To taka ciekawostka radiowa. Jak inni koledzy udałem sie na miejsce dosc nietypowyjm akurat jak na to hobby pojazdem , skuterem mojej żony ...omijajc poranne korki po 30 kilometrach bzykania
dojechałem na skałki Jerzmanowickie , gdzie koledzy zaczynali montowac pierwsze stacje terenowe.
Pogoda byla wyjatkowo ładna.Warunki radiowe niezłe z uwagi na wysokosc ponad 502 M npm jak na te okolice to dominujące miejsce..
30.09.2007 // Komentarz (1)
WARTO ! BABIA GÓRA 2007
Babia Góra 2006 i 2007Fotorelacja
Babia Góra ma jakieś magiczne znaczenie przynajmniej jak dla mnie i nie odpuszcze sobie okazji by przynajmniej raz w roku popatrzeć z niej na Orawę i Tatry . Widoki oraz warunki radiowe jakie oferuje nie sa wprost do opisania więc akurat w tej kwestii nie bede przynudzał . Tu trzeba byc żeby to zrowumiec . Na początku z Przełęczy Krowiarku uderzam poprzez Sokolicę gdzie jest piękny balkon z widokiem na pasmo Babiej ( inaczej zwanej Diablak) tu pierwsza przerwa w podejściu .
Jadąc wcześniej przez Zawoję zagadalem przez CB Radio z Marian (em) Lima Kraków który ma tu swoje letnie QTH działkę , prosząc go by był przy radiu PMR kiedy ja wraz z rodzinką będe podchodził , zawsze to raźniej .
Telefony GSM częst ow rejonach przygranicznych i strefach górskich zawodzą ze względu na wielką ilośc przemienników jakie mają w zasięgu lub sam Roaming .
Wchodzimy twardo , godziny mijają naszym oczom ukazuje się niesamowity widok błękitu czystego niezadymionego nieba . Przypominam sobie miejsca z wyjscia rok wcześniej wraz z Arturem Prokocim . Babia góra ma do dzisiaj wiele tajemnic. Jedną z nich jest wypadek na okolicznym wzgórzu POLICA ( z tąd nadawał w latach 90 tych kolega CB Stanisław ZAWOJA )samolotu cywilnego PLL LOT AN-24
który z niewiadomych powodów zamiast podejśc do lądowania na balicach w 2 kwietnia 1969 roku zmniejszył wysokośc , polecial w zamglone rejony Beskidu kierując sie na Austrię ?
Po czym rozbił się na Północnym zboczu Policy. na Północnym zboczu Policy. W katastrofie zginęli wszyscy członkowie ekipy i pasażerowie, w tym znany językoznawca Zenon Klemensiewicz.
Fakt ten upamiętnia krzyż ze stosownym napisem. Na krzyżu umieszczono dodatkową tabliczkę wykonaną z resztek poszycia samolotu z informacją o oddziale partyzanckim działającym w tym rejonie w latach II Wojny Światowej.
Komunistyczne władze nie ujawniły przyczyn katastrofy oficjalnie był to brak specjalistycznego sprzętu nawigacyjnego w tamtych latach . Zginęły wówczas 53 osoby. Góra ta nie nalezy do bezpiecznych .Pogoda zmienia się tu bardzo szybko a widocznośc i temperatura moze spaśc radykalnie w kilkanaśnie minut . Wiele osób zagineło pomimo iz wydaję się taka łagodna .
Na Północnym zboczu znajduje sie schronisko Markowe Szczawiny gdzie można spokojnie spędzić noc np wybierając się na oglądanie świtu z babiej co kilkakrotnie miałem przyjemnośc zrobić . Polecam goraco tę górkę z uwagi na Widoki oraz majestatyczny charakter . Czujesz sie jak mrówka . PS Będąc na Babiej nie zapomnij wziaść radyjka PMR kanał 3 ctcss 14 .. i zawołaj np KRAKÓW ;)
15.07.2007 // Comments (1)
TATRY 2009 kilkudniowy wypad rodzinny
Wypad w Tatry Morskie OKo Dolina Chochołowska Dolina Koscieliska 23.08.2009 Tatry Zachodnie Fotorelacja
Sa takie chwile kiedy kumple zawodza i mozesz liczyc jedynei na najblizszych .
Kumple oraz wielkie plany i ich pantofle (setki powodów )nie pozwolily na wspólny dwu dniowy wypad na pasmo Lubania ,więc wzialem osoby na ktore jednak zawsze moge liczyc (otwarły mi się oczy). Wraz z żona i synkiem wyruszylismy na podbój Tatrzanskich Szlaków
O dziwo pogoda super udana niestety nieuniknione były sytuacje i przepychanki z tłumem ... turystów .. (o ile mozna tak ich nazwać) Niektore osoby niestety nie biora pod uwage co to są góry ... i przemieszczały sie w klapkach czy w japonkach
.. Zero respektu dla zywiołu .
Z drugiej jednak storny to tylko dolinki dostępne każdemu smiertelnikowi a promocja medialna jak i dostep do informacji oraz mozliwosci łatwego transpoortu i komunikacji GSM GPRS sciagaja tu masy ludzi . Szukasz spokoju tu go nei znajdziesz ale widoku jednak rekompensuja wszystkie niedogodnosci . Kupa kibli smrod jak od szympansa ale co zrobic jak to jz relikt naszych czasów TOY TOYE i Bary szybkiej obsługi w najbardziej dziwnych miejscach . Piękno tatr zachodnich oraz ich niepowtarzalny w innych miejscach polski klimat jednak daje wiele przemysleń i refleksji czym tak na prawde cżłowiek jest ... jedną z wielu mrówek droczących po scieżce ... POLECAM GORĄCO ..
Było fajnie co tu wiele pisac a towarzystwo doborowe i nie narzekało na nadmiar kilometrów.
01.08.2009 // Comments (1)
Piwniczna 2009 Bieg na Radziejowa
III POLSKI MOUNTAIN MARATON 22.08.2009 Piwniczna Zdroj Fotorelacja
W dniu 22 sierpnia w Piwnicznej Zdrój odbyła się trzecia edycja Mountain Maraton Bieg na Radziejową - zawodów w biegach górskich.
Długość trasy 24, km gdzie najwyższym miejscem była góa Radziejowa (1602 m)w masywie Przechyby uwieńczona wieżą widokową potem skrzyżowanie szlaków pod szczytem wielki Rogacz.
Uczestnicy wyruszyli ze startu z ulicy Krynickiej gdzie również miesciła się metą zawodów oraz imprezy towarzyszące .
Bieg w maratonie to wspaniała okazja podjęcia wyzwania biegu górskiego ale i spędzenia w czynny sposób kilku godzin w pięknej okolicy Beskidu Sądeckiego.
Mountain Marathon to sposób aktywnego wypoczynku w wielkim stylu . Można podziwiać piękno okolicy pozostać myślami sam ze sobą jak i przekonać się czym jest zwalczenie swoich słabosci gdy człowiek staje w oko w oko z żywiołem jakim są strome górskie scieżki a czas nagli . Programie zawierał imprezy towarzyszące jak koncerty
Po kilku godzinach zawody zostały zakończone a uczestnicy nagrodzeni za wytrwałość .
To cyklicznie odbywająca się w świecie a dopiero któryś raz w Polsce impreza gromadząca ludzi kochających góry i czynny wypoczynek . Jednocześnie trzeba wspomnieć iż bieg nie wymaga jakiegoś specjalnego sprzętu jak inne dziedziny turystyki górskiej . Wystaczy lekkie ubranie coś do picia i trochę samozaparcia .
01.08.2009 // Comments (1)
WYSPA WOLIN EXPLORACJA 2009
WYPAD NA WYSPE WOLIN JEDYNE NORMALNE MIEJSCE NAD BAŁTYKIEM Fotorelacja
Juz drugi raz nad nasze kochane morze pojechałem w okolice WYSPY WOLIN .. zero lansu i jakiejs zrypanej amosfery - po prostu czysty wypoczynek . Jako jedno z niewielu Miejsc WYSPA WOLIN .. moze dzieki rezerwatowi moze odleglosci zachowala swoj niezmieniony charakter jak i wyglad dając poczucie odpoczynku i spokoju dla odwiedzających ją turystów . Moze odelgłosc jaka trzeba przebyc od pojazdów na plaże odstrasza wygodnickich i leniwych a zarazem zasmiecajacych przybytkami dzisiejszej cywilizacvji plażowiczów .
Cisza spokój oraz niepowtarzalny charakter nocnych imprez , Porannych poszukiwan szpejów w plaży (czasem udane ) oraz braku burd czy bijatyk daje mozliwosc docenineia jakie to piekne morze mamy na północy polski .
Przereklamowane wypady na poludnie Europy nie zawsze spełniaja nasze oczekiwania poza tym towarzystwo czasami nie obrażajac nikogo wziete z łapanki nie daje mozliwosci poczucia spokoju jaki szukamy by wypocząć od codziennosci . Gorąco polecam wszuystkim znajomym WYSPE WOLIN .!! Czysta woda .. ciepłe prady morskei oraz wspaniałe zaplecze gastronomiczno hotelarskie jak i przystępne ceny (piwo w knajpie na plazy 5 zł za 0.5 ZIMNE !!) daje mozliwosc resetu od codziennosci .. Tyle Zobaczcie sami .
PS Bałtyk to nei tylko znane z Władysławowa czy innyc hmias szare wietrzne jezioro .. .to takze piekne plaże oraz lazurowa woda ! ..
robi niepowtarzalny klimat dla 5 , 50 i 150 latków ... cofający nas w czasie .. .Zbiory muzeum zgromadzone w hangarach oraz na ekspozycji plenerowej .oraż Żyjace eksponaty statkow powietrznych przyblizaja zwyklym smiertelnikom tajniki oraz historie lotnictwa na ziemiach Polskich .Grupy rekonstrukcyjne zadbały by pokazac nam atmosfere czasow drugiej Wojny , oraz innych zawirowań dziejów , Inscenizacja bitwy , miasteczko militarne a i odgłosy broni maszynowej oraz przelatujących nad głowami dwusilnikowych maszyn robiły wrażenie. Mnustwo atrakcji dla dzieci , wesołe miasteczko , jarmark , ekspozycja muzeum historii fotografi oraz stoiska z modelami - na pewno stawiaja tą impreze na duzym poziomie . Uważam iż co roku standard imprezy rośnie a poziom akrobacji oraz grup uczestników robi wrażenie. KLASA ! . Sam piknik przebiegałbez zarzutów moze troche poprzesuwano program ze względu na niekoniecznie zaplanowaną pogodę ale ogóelnei impreza
Polecam WYSPE WOLIN wszystkim zasiedziałym pierdziochom domowym telewizyjnym i internetowym oczywiscie znajomym .
25.07.2009 // Comments (1)
.. AIRSHOW RADOM 2007
Pokazy Lotnicze Radom 2007Fotorelacja
1 Wrzesień 2007 Lotnisko Wojskowe Radom . Ekipa w skadzie Dalton Hose Kura Zielak Blajo oraz jego kuzyn i laseczka z Radomia nawiedza tak reklamowane od lat a nigdy przez nas nie oglądane na zywo Pokazy Lornicze AIRSHOW RADOM . Pogoda dziwna , pułap chmur niski ale nie pada mam yobawy iż pewne akrobacje moga zostać odwołane ale zaraz dźwięk przelatujacego nad nami odrzutowego MIG-29 rozwiewa nasze obawy .
Juz w pierwszej sekundzie ogarnia nas odczucie "Warto było jechac z Krakowa " . Tuz przy wejściu na płytę lotniska gdzie pewnie na codzień odbywa się droga kołowania wita nas pięknie ustawiona kawalkada helikopterów wszelakiej maści .
Od MI-24 siejącego grozę po transportowe Seahawk .Brakuje kultowego UH1h Bell ale ogrom wystawy robi wrażenie .
Po stałej ekspozycji naziemnejwchodzimy w rejon handlazy pamiatkami oraz demobilu wojskowego gdzie Dalton kupuje kurtkę typ M-65 Vietnam . Lżejsi o 250 zł udajemy sie w keirunku samych pokazów .
Co jakis czas nad głowami przelatuje jakiś naddźwiekowy samolot mysliwski Grippen lub Mig 29 pokazując jak mozna zachwiać zasady grawitacji kosztem oczywioscie huku i mocy silników . Niesamowite co mozna zrobic z nadmiarem mocy . Po jakims czasie zaczyna sie najbardziej przez nas lubiana częśc czyli akrobacje Grupowesamolotów turbośmigłowych . na początku Orliki , potem przerwa na Helikoptery Mi-24 Hind i ich balet na niebie . Po kilkudziesięciu minutach na niebo wchodzi znana w całej Polsce a nam z Krakowskich Czyzyn Rakowic - z Małopolskiego Pikniku 2005 Grupa Akrobacyjna Żelazny . Wirtuozi sztuki akrobacji .
Patrząc w niebo nieraz łapią nas dreszcze co jest grane nad naszymi głowami . W pewnej chwili podczas wykonywania manewru tzw Rozety , polegającej na wcześniejszym wznoszeniu się kilku samolotów (tu akurat 3) a potem ich spotkaniu , wyminięciu w jedym wspólnym punkcie . Nagle Huk trzask i jak sadze wielu widzów miało to samo wrażenie . Co sie stało , czy przeżyli ? - miękkie nogi , w kilka sekund szczątki samolotów spadają na ziemię . Pokazy odwołane .
Podczas pokazu na naszych oczach w ułamku sekund zgineło na miejscu dwóch Pilotów grupy Żelazny . Cześc ich Pamięci .
Pokazy zostają odwołane , jeszcze odwiedzamy znany nam z krakowskiego muzeum lotnictwa pawilon wystawowy oraz kilka stoisk historycznych . Akcja Ratunkowa skończona - oficjalny komunikat , modlitwa za zabitych i odwołanie kolejnego dnia pokazów . Dopiero w 2009 roku wznowiono AIRSHOW gdzie znowu ma miejsce wypadek tym razem SU-27 z Białoruska załoga tu także dwóch wspaniałych ludzi traci życie oszczędzając ludzi na ziemi.
1.09.2007 // Comments (1)
Polecam Łabowiec Hala Łabowska
Beskid Sądecki schronisko Hala Łabowska Fotorelacja
Sierpień 2006 , stała od przedszkola ekipa : Ramon ,Hose Kura, Dalton , i Zielak ,(Bienio Szkocja) wchodzimy z miejscowości Łabowa w kierunku osławionego jako miejsce świetego spokoju i ostoi od codzienneg ozgiełku czyli swiezo wyremontowane schronisko na Hali Łabowskiej . Zaopatrzeni w sprzęt łącznosci oraz kilka litrów homemade Cytrynówki wchodzimy w niepewnej pogodzie na polane gdzie zamierzamy spędzic noc .
Jako wprawieni w bojui piciu wynalazków , pogoda nam nie przeszkadza a mgła nawet nadaje tajemniczości .
Docieramy do schroniska po około dwóch godzinach gdzie rezerwujemy nocleg oraz podziwiamy standard - ku naszemu zaskoczeniu jest jak w hotelu . Coś pieknego . Zostawiamy plecaki i idziemy jak za dawnych młodych lat pobawić sie w podchody po lecie i powspinac sie po drzewach .
Czemu ? No bo tak . Kiedy zaczyna sie juz robic bardziej mglisto, wiadomo bierzemy sie za rozmowy o starych karabinach i partyzantce przy cytrynówce .
W przerwach wychylamy sie z okna z którego coraz mniej widac i robimy łączności w Paśmie PMR 446 Mhz . Udane próby np na odfległośc 140 km z motolotniami z Aeroklubu NISKO - powodują iz trzeba to uczcic . Kończy się to naszymi odpływam ido łóżek . Nocne pruby otwarcia okna i podziwania widoków , kończą się na zobaczeniu własnego cienia na wchodzącej do okna chmury .
Rano ciezki powrót na czworaka oraz straszny ból głowy Romana zwalnia nas w czasie powrotu do domu . Goraco polecam rejon beskidu Sądeckiego dla ludzi ceniących ciszę i spokój a zarazem piękne widoki .
18.08.2006 // Comments (1)
Integracja po latach Dobczyce Czorsztyn Niedzica Nowy Targ
Objazdowa wycieczka Ekipy 77 Fotorelacja
Jesli jest okazja to trzeba zyć tak by mieć co wspominać . Mniej więcej taki pogląd na zycie reprezentujemy wraz z chłopakami z Podgórza wychowani w jednej piaskownicy w Parku Bednarskeigo . Jedno przedszkole na ul Parkowej .
Jedna szkoła Podstawowa 23 na Potebni . I jedna pasja - wycieczki i dobra zabawa .
W Składzie Hose kura , Dalton , Bieniu , Ramon , Zielak wyruszamy razem na objazdówke , pozostaiwając swoje prywatne swiaty za sobą . Na początku na ruszt idzie zapora w Dobczycach oraz zamek wieńczoncy wzgórze nad samą zaporą . Po zwiedzeniu okolicy i rozeznaniu terenu pchamy sie naszym gazikiem w stronę Mszany Dolnej gdzie Bieniu ma rodzinę a gdzie często jezdzi się nad rzeczkę .
Miasto ma swój charakter i miłą atmosferę ale czas jechac dalej . Wybrzeż Łącko Krościenko , gdzie robimy postój i zakupy po czym zapychamy w kierunku Pienin i Zamku w Niedzicy . Po zwiedzeniu okolicy przeskakujemy na druga stronę zapory i podziwiamy zamek w Czorsztynie . Wracamy Przez Dębno Nowy targ i Zakopiankę by znowy cieszyć się Naszymi Kochanymi Krzemionkami . Bo wszędzie dobrze ale w domu najlepiej . Wchodzimy na Kopiec by pożegnać dzień .
15.06.2006 // Comments (1)
OPERACJA POŁUDNIE 2009 BIELSKO BIAŁA BŁONIA
Zlot Pojazdów Militarnych oraz miłosników Historii żywej 01.08.2009 Błonia Bielsko Biała Fotorelacja
jak co roku takze i teraz - tym razem dnia 1.sierpnia odbyła się popularnie nazywana OPERACJA POŁUDNIE - tzn zlot miłosników pojazdów militarnych oraz historii żywej - grupy rekonstrukcyjne na terenie przyległym jednostce Wojskowej w Bielsku Białej . na terenie Bielskich Błoń zgromadziło sie około kilkuset osób wraz z pojazdami i sprzętem gromadzonym przez lata celem pokazania swojej pasji a jednoczesnie zaprezentowania osobom niewtajemniczonym jakie uzborjenie , umundurowanie oraz akcesoria posiadaly jednostki wojskowe roznych krajów m inn Polski w 1939 r .
Pogoda jak zawsze była dobra bo jak to sie mówi nei ma złej pogody sa tylko złe ubrania .
Frekwencja zwiedzajacych jak i stoisk sprzedajacych demobil wojskowy oraz inne sprzety dopisała . W tym roku ilośc osób jak i ceny były zadowalające dla klientów . SDzeroki wybór nowych jak i starych badziewi cieszyłkażdego . Jak co roku odbyła sie parada pojazdów przez miasto Bielsko Biała gdzie jak to w zyciu pare pojazdów zostało zaginionych w akcji .
Zapraszam do Fotogalerii . PS my oczywiscie wraz z Daltonem nie moglismy takiej okazji odpuścić ,,nie bylismy własnym military bike ale tez był ofajnie ... poprzedniego dnia wróciłem z wyspy Wolin i brak był osił na jednoślada ..
robi niepowtarzalny klimat dla 5 , 50 i 150 latków ... cofający nas w czasie .. .Zbiory muzeum zgromadzone w hangarach oraz na ekspozycji plenerowej .oraż Żyjace eksponaty statkow powietrznych przyblizaja zwyklym smiertelnikom tajniki oraz historie lotnictwa na ziemiach Polskich .Grupy rekonstrukcyjne zadbały by pokazac nam atmosfere czasow drugiej Wojny , oraz innych zawirowań dziejów , Inscenizacja bitwy , miasteczko militarne a i odgłosy broni maszynowej oraz przelatujących nad głowami dwusilnikowych maszyn robiły wrażenie. Mnustwo atrakcji dla dzieci , wesołe miasteczko , jarmark , ekspozycja muzeum historii fotografi oraz stoiska z modelami - na pewno stawiaja tą impreze na duzym poziomie . Uważam iż co roku standard imprezy rośnie a poziom akrobacji oraz grup uczestników robi wrażenie. KLASA ! . Sam piknik przebiegałbez zarzutów moze troche poprzesuwano program ze względu na niekoniecznie zaplanowaną pogodę ale ogóelnei impreza
udana i godna polecenia . Organizator zadbał o impreze nawet do tego stopnia że musielismy chcac porobic dokumentacje foto zakamuflowac sie jako niczego nieswiadomi zagubieni turysci (patrz ubiór)
.
Polecam te coroczną Impreze gorąco wszystkim zasiedziałym pierdziochom domowym telewizyjnym i internetowym .
.
01.08.2009 // Comments (1)
VI Małopolski Piknik Lotniczy Czyzyny Kraków 2009 Muzeum Lotnictwa
Piknik Lotniczy 27.06.2009 Muzeum Lotnictwa w Krakowie coroczny Piknik Lotniczy - obowiązkowo Fotorelacja
Zgodnie z coroczną juz tradycją z różnych zakątków miasta ludziska docierały róznymi srodkami lokomocji do Czyżnyn na stare lotnisko gdzie aktualnie miesci sie Muzeum Lotnictwa i kawałek pasa startowego po byłym lotnisku .
Piknik Lotniczy FILM.
Pokazy sprzetu militarnego pokazy grup rekonstrukcyjnych oraz sama atmosfera zyjacego Muzeum -
robi niepowtarzalny klimat dla 5 , 50 i 150 latków ... cofający nas w czasie .. .Zbiory muzeum zgromadzone w hangarach oraz na ekspozycji plenerowej .oraż Żyjace eksponaty statkow powietrznych przyblizaja zwyklym smiertelnikom tajniki oraz historie lotnictwa na ziemiach Polskich .Grupy rekonstrukcyjne zadbały by pokazac nam atmosfere czasow drugiej Wojny , oraz innych zawirowań dziejów , Inscenizacja bitwy , miasteczko militarne a i odgłosy broni maszynowej oraz przelatujących nad głowami dwusilnikowych maszyn robiły wrażenie. Mnustwo atrakcji dla dzieci , wesołe miasteczko , jarmark , ekspozycja muzeum historii fotografi oraz stoiska z modelami - na pewno stawiaja tą impreze na duzym poziomie . Uważam iż co roku standard imprezy rośnie a poziom akrobacji oraz grup uczestników robi wrażenie. KLASA ! . Sam piknik przebiegałbez zarzutów moze troche poprzesuwano program ze względu na niekoniecznie zaplanowaną pogodę ale ogóelnei impreza
udana i godna polecenia . Organizator zadbał o wszystko , nawet schronienie przed deszczem .
Warto zwrócić uwagę na dział muzealny ARCHEOLOGIA LOTNICZA - to nowa dziedzina archeologii - zajmujaca sie zbieraniem informacji , czesci z zestrzelonych i rozbitych samolotow np dostarczajacych sprzed walczacej w 1944 Warszawie . W samej malopolsce takich miejs jest dziesiatki najwiecej na podhalu i w gorcach gdzie bezimienni lub znani nam z nazwisa oddali zycie by pomagac walczacej Polsce . Czesc ich Pamieci . Informacje na ten temat doskonale opisano w ksiazkach LIBERATOR W GORCACH oraz Małopolski szlak Lotniczy dostepne na terenie muzeum .
Polecam Impreze gorąco wszystkim zasiedziałym pierdziochom domowym telewizyjnym i internetowym .
.
06.06.2009 // Comments (1)
Spotkanie Krótkofalowców Jerzmanowice 1 maj 2009
Coroczne spotkanie Krótkofalowców z Krakowa i okolic w Jerzmanowicach pod skalka o nazwie 502 FILMIK
Jak co roklu do podkrakowskich Jerzmanowic zjechalo wielu radiomamatorow krotkofalowcow z okolic Malopolski ale i takze Slaska i Zaglebia na coroczna majowke z radiem
Doroczne spotkanie gromadzi okolo 100 radioamatorow w roznym wieku ale laczacych jedno zamilowanie do magii radia . Zab czasu wiadomo zmienil wiele w radiurzadeniach i moze nie ma juz tego niepotartzalnego klimatu z przed 50 lat kiedy to za pomoca prostych ogromnych gabarytowo urzadzen udawalio sie polaczyc z drugim lub wieloma rownie zagorzalymi amatorami zza zelaznej kurtyny . Dzisiaj Internet i ogolna dostepnosc sprzetu zrobila z tej dziedziny bardziej popularna ciekawostke niz sposoba na zycie ale rzesza ludzi nadal czuje tzw ducha radiowego (HAM RADIO) . Co roku wlasnie w Jerzmanowicach gromadza sie radiowcy z Krakowa i okolic by spotkach sie porozmawiac oraz wypic piwko za tych ktorzy juz po tamtej stronie ... Mila atmosfera - szczere rozmowy porownianie sprzetu doswiadczen ale i poznanie osob ktore zna sie tylko z glosu tworza te niepowtarzalna atmosfere.
Rownolegle spotkanie pod kielcami , koledzy w gorach oraz inni amatorzy na drugim koncu polski pozwalaja na sprawdzenie zasiegu oraz test anten rozwieszonych nad naszymi glowami na samochodach oraz moim osiolku .
Pogoda udana . Frekwencja dopisuje , do późnych godzin wieczornych pod skalka 502 przewinelo sie okolo 150 osob . Spotkanie udane . Do zobaczenia za rok .
Tegoroczna ciekawostka byla bateria cytrynowa o napieciu 8,2 Volta widoczna na foto ;)
Adrian SQ9FCB
01.05.2009 // Comments (0)
Gracjanowane po okolicy z www.scooterbanda.prv.pl/
Wypad Scooter em w okolice Myslenic przez wiochy :Spontan Niedzielny -- FILMIK
Siedzi sobie czlowiek w domu - niedizela pogoda co robic ... kumpli wywialo , rodzinka zajeta domem ...trzeba jakis spontan zrobic ...Gdzie ? Wiiochy myslenickie i moze Pcim ? Czemu nie
Konrad w górach , Klimek nie odbiera ...garnek na łeb portwel w kieszen - bluza i jazda w pi..du .Po przekroczeniu magicznej gory Mogilan i Swiatnik od strony Qr2nowa ,zjezdzam w strone Sieprawia i malowniczo polozonego kosciólka .Reakcje ludzi dziwne na widok garnka i skutera . Ludzie jak to ludzie w wioskach odstaiweni jak cieć w boze ciało lecą do ksoedza ,a kolo nich jakis loozak z nogami na przednim błotniku wywalony na kanapie , szyba jak kredens i jezdzie to przez wioske .
Nie pasuje nihuhu do sportowych BMW czy Calibroof .Pewnie wzbudza takze i smiech w główkach rajdowych kolesi pod znaku KMY . Spływa to po mnie . Jade dalej w stronę
Krzyszkowic . Piekna okolica , stawy polany maownicze widoczki , gdzieniegdzie kilka dupek sie kreci, telefon zgaszony , codzienny siwat gdzies daleko z tyłu .Do lokalnych atrakcji doliczam polmetrowej glebokosci dziury . Wpadam w jedną z nich ... przyjemność raczej średnia małe kółko wpada po oś ichrup - pozbywam sie bezpowrotnie kufra made in China - Kufer ląduje na niby asflacie i odbywa podróż do krainy kufrowych wiecznych łowów .
Moj fachowy spaw puscił w uchwycie made in garage. Zbieram smieci . Powoli zmierzam z powrotem nie zauważając uplywającego przyjemnie czasy . Okolica fajna godna polecenia . Uwaga na dziurki te wieksze i mniejsze ale nieuchronne do spotkania. Asfalt EURO 2012 . Polecam
Adrian Gracjanuje
26.04.2009 // Comments (0)
Ciszaa i spokój Hala Pisana Beskid Sądecki
Hala Pisana Fotorelacja
Wakacje 2006 rok . Nadrabiam zaległości związane z rejonem Beskidu Sądeckiego,tym razem na mojej tacy znajduje się Hala Pisana (nie mylić z tą w Tatrach) - piękna polana niezmieniona od lat w okolicy miejscowości Nawojowa na drodze na Krynicę .
jest to hala w Paśmie Jaworzyny Krynickiej w jej głównym grzbiecie. Hala Pisana
wznosi się na południe od doliny Kamienicy i drogi Krynica - Nowy Sącz na wysokości Frycowej. Na północ od Hali Pisanej wznosi się Sokołowska Góra (1028 m n.p.m.), a na zachód Jaworzyna Kokuszczańska (969 m n.p.m.).
Hala Pisana to bardzo dobry punkt widokowy na Pasmo Radziejowej i Beskid Niski.
Przez szczyt przebiegają dwa szlaki turystyczne . Jest to miejsce związane ściśle z działalnością tutejszej partyzantki oraz często odwiedzane przez UFO (taki żarcik) . Polecam dla ludzi poruszających się na Rowerach Górskich - do hali pisanej prowadzi piękna pajęczynka leśnych dróg .
19.08.2006 // Comments (1)
GIT Nowy Targ Szaflary Enduro 2006 PS BIKES
Zawody Enduro Nowy Targ Fotorelacja
Wrzesień 2006 stała ekipa Ja i Arteki Prokocim Fotografik sportowy mkniemy Zakopianką szarym reliktem PRL u - Polonezem wersji eksport zwanym potocznie przez nas porucznik BOREWICZ . W pewnej chwil ina wyskokosci miejscowosci Tenczym zauważam Quada jadacego z przeciwka i chwila naszego rozproszenia konczy sie kiedy wjezdzamy przez zatrzymany nagle przed nami pojazd przypominający samochód ..ale w małym stopniu a mianowicie TICO .
Zez w polonezie i przestawiona rama w samochodzie Daewoo Tico przez jakis czas trzyma nas na zakopiance .
Policja rumor i wszystko co związane z procedurami kolizji .. mandacik dmuchanko etc .. powioduje iż spóźniamy sie na sam start .
Po przybyciu na miejsce rozkładamy sprzęt foto i zabieramy się do dzieła . Piękna pogoda w tle tatry, od czasu do czasu przejezdzajacy pociąg daje nam poczuć co to Podhale . Zimne powietrze, mocne słonko piękne góry dookoła ,kolorowe bannery piękne dziewczyny z podhala To jest To !!
Organizator zadbał o tor , ambonę oraz hopy . Fajny zadbany tor tuż przy trasie na Zakopane ,miejsce do parkowania , park maszyn Enduro .
PS BIKES NOWY TARG zadbał o miła atmofer
19.08.2006 // Comments (1)
GIT Sidzina jarominy Enduro 2005 PS BIKES
Zawody Enduro Sidzina Jarominy 1.Pazdziernik 2005Fotorelacja
W pazdziernikową niedziele wraz z Artkiem Prokocim udajemy się w piękne okolice Jordanowa i Sidziny Jarominy w piękne okolice niedaleko góry Polica gdzie PS BIKES organizuje zawody Enduro na odcinku kilkunastu kilometrów
W Lesnej scenerii przy niewielkich opadach zawody zapowiadają sie ciekawie . Tuz przy starcie jak i na samej trasie mnustwo widzów . Zaplecze przygotowane , okolica piękna zawodnicy pełni zapału .
Około godziny 11:00 oficjalny Start poprzedzony jednym okrazeniem pozwalającym zapoznać się z trasą . Trasa zróznicowana najpierw stromy podjazd potem długa prosta scieżka , kręte lesne drogi i potem stromy uslizg w dół żlebem jakim normalnie spływa woda , po czym nawrót poprzez klasyczne leśne i polne trakty .
Bez wiekszych perturbacji imreza trwa do godzin popołudniowych . Jest fajnie , organizatow PS BIKES zadbał o wszystko . Jest to kolejna z organizowanych przez nich imprez niestety zamiast WIELKIEGO PODJAZDU który został odwołany w Szczawnicy na stoku Rapa przez federacje Zielonych . Wczesniej miały tylko miejsce zawody w 2004 Jaworkach ale podjazd sie nie odbył i od tego roku .
1.10.2005 // Comments (1)
GIT Street Fighter Festival BIELAWA 2005 SFF
Stunt Streetfighter Festiwal 2005 BIELAWA Fotorelacja
W jesienny weekend z Yoodash em i Jokerem udajemy się w okolice Dolnego Śląska do miejscowości BIELAWA gdzie od kilku lat corocznie odbywa sie festiwal Ulicznych Wojownoków oraz pokazy cyrkowej i kaskaderskiej jazdy na motocyklach . W tym roku odwiedzili nas koledzy ze składu Chicago BLACK SHEEP SQUADRON znani nam z filmów z gazetki Świat Motocykli . Thony oraz David . Na samym festivalu obecna jest takze ekipa programu V-max gdzie widoczny i zaangazowany w sprawe jest młody Zientarski .
Pogoda nie dopisuje ale frekwencja owszem - przybyłych na miejsce jest kilka set osób na motocyklach reszta 4 kółkami . Samych zawodników jest około 30 gdzie przeważają składy z BIŁGORAJA , KAMIKADZE SQUAD LUBLIN oraz koledzy DR MENTOS i .... (skleroza) .
leje coraz bardziej ale zawodnicy z Polski oraz goscie z USA pokazuja na tyle na ile im fizyka pozwala ku radosci publicznosci zgromadzonej tłumnie przy barierkach oraz nawet na drzewach . Jak teraz mysle na taka impreze warto jechac nawet 500 km . Klasa ! Oraz brawurowe popisy np młodego bo 14 letniego chłopaka - gimnastyka i poczatkującego motocyklisty . Młody wygrywa pokazy - szachując innych . Jego stójki na baku oraz breakdance na zbiorniku podczas jazdy - powala JURY . Chłopak jest od lat gimnastykiem i dla niego stójka na rękach to rurka z kremem.
Około godziny 15:00 planowana na 3 dni imreza zostaje zamknięta z powodu coraz wikeszych opadów . ALe zdjęcia na pewno pomoga docenic poswiecenie i zaangazowanei zawodników - oraz dopingująca ich publicznośc przybyłą z całej Polski . POLECAM !!
1.10.2005 // Comments (1)
GIT !! Mistrzostwa Europy w Trialu Myslenice 200518 Lipiec
Myslenice Mistrzostwa Europy w Trialu Motocyklowym Myślenice Zarabie góra Chełm 2005Fotorelacja
W piekny Niedzielny Lipcowy poranek po wcześniejszym uzgodnieniu wraz z kolegą Darkiem_Płetwa udajemy sie na dwa motocykle Crossy na tzw azymut (przez pola)
z Krakowa poprzez Swiątniki i Krzyszkowice do Myślenic gdzie mają odbywac sie zawody Trialowe .
Ta bratnia choć jak różna od kochanej przez nas Enduro dziedzina sportu ma wielu zwolenników z uwagi na możliwośc precyzyjnego i dokladnego
ogladania przejazdu każdkego z zawodników. Tempo samej jazdy zawodników i wrażenia dla oglądającego sa wiele ciekawsze .
W przypadku zawodów Enduro zazwyczaj jest to po prostu grupa kilku "oszłomów pędzących na złamanie karku przez las lub polną drogę a błoto jezeli pogoda pozwoli dodaje atrakcji ;)
Zazwyczaj tumany kurzu lub ciapa klejaca sie do wszystkiego dopełnia atmosfere .
W przypadku trialu mozna sobie ogladac popisy cyrkowe bo nie boje sie tego tak nazwać , popijając piwko i podziwiać lub komentując co zawodnik zrobił źle ...
Fajnie krytykowac .. sprubój wykonać .. . Po dotarciu na miejsce .Spotykamy czołówkę Europejskiego Trialu oraz piękną okolicę Zachodniego stoku góry Chełm.
Trasa ciekawa choć niezbyt dostępna dla ogladających których nawet przybyło dosyć dużo.
Zawody odbywają sie w kilku klasach wiekowych oraz trudności .
Jak widac sa takze zdarzenia typu złamana brzuchem kierownica co chyba dobrze uzmysławia jaki to sport .
Po kilku godzinach żmudnych zadań dla zawodników a przyjemnosci dla ogladających mozna cos zjeśc i wyruszyc przez pola - omijając korki do domu . Zachaczamy jeszcze o las , wyjeżdzając w miejscowości Trzemeśnia i wracamy przez Wieliczkę do Krakowa .
Wyniki najmniej nas interesują są dostępne w internecie ...liczy sie dobra zabawa
18.07.2005 // Comments (1)
GIT Mikołaj 2004 Krzemionki Bodzów test Husqvarna 125
Test nowej Husqvarny 125 Fotorelacja
Zamiast pod poduszką od Mikołaja dostac prezent - dostalem z domu dzień wolny . Podczas tego słonecznego bezśnieznego jak na grudzień poranka wraz z mechanikiem Młodym z Motofun Ducati bierzemy bzyki i jedizemy na Fort Bodzów na nasze stare miejsce testów sprzętu - sprawdzić mozliwości Husqvarny 125.
Wygladowa bardzo sucha i skapa ale majaca dynamiczne możliwości rwie do przodu , czasami mam problemy z dogonieniem kolegi Młodego .
Na samym Bodzowie kłade mojego osła na trawniku , słoneczko muska go promyskami , a ja biorę sie za męczenie Huski .
Próby w zakrętach , skoki , stawianie na koło .. test zawieszenia wypada bardzo pomyślnie . Jedynie jego surowy wygląd , brak prądnicy i bardzo niewygodne siedzenie nei wywołuje mojej zazdrości .
Testy skoków na pustym zbiorniku retencyjnym w okolicy wału i dopiero co powstającej drogi rowerowej na Tyniec i do Toru kajakowego dają nam cały obraz mosliwości tego motocykla. Powrót - myjka wysokocisnieniowa i gorąca cherbatka przy stoliku pozwala nam zaliczyć dzień do udanych .
Tor Motocrosowy Bodzów - polecam jako jedyny w okolicy . Od lat go męczymy i jak na razie nikt nie miał nic przeciwko . Paralotniaże Paintballwocy ,sekcja Kravamaga ,i bzykające sie w samochodach przy ognisku parki jakos współdzielimy ten teren bez wiekszych zgrzytów.
6.12.2004 // Comments (1)
WIELKI PODJAZD O PUCHAR GMINY OCHOTNICA 2000
PS BIKES WIELKI PODJAZD HILL CLIMB 2000 OCHOTNICA DOLNA Fotorelacja
Po ubiegłorocznej imprezie postanowiliśmy wraz z Maniakiem Grzegorzki - kolegą z CB Radia a zarazem wielkiego znawce rowerów gorskich z firmy KOZMAN
W pięknej okolicy OCHOTNICA DOLNA na stoku po którym normalnie drwale spuszczają kłody i pnie sciętych drzew organizator przewidział wspaniałą impreze raz dająca możliwośc sprawdzenia sprzętu samego sie bie a jednocześnie promująca piękna i jakże spokojną do dzisiaj okolicę .
Ochotnica to chyba najdłuzsza miejscowośc w polsce ciągnie sie za pasmem Lubania i daje niesamowity klimat ostoi od zgiełku i ruchu jaki niestety jest na Pohalu . Mnustwo Zawodników amatorów i zawodowców .. kolorowe fryzury , zaplecze techniczne , samymi goścmi byli początkujący jeszcze wówczas motocyklisci
z rajdu Paryż Dakar Jacek Czachor i Marek Swiderski . Zawodnicy startują podzieleni na klasy do 200 cm , powyżej 200ccm oraz Open . Podjazd polega na wtargnieciu z impetem lub spobem na 400 metrowy spadzisty sliski mokry stok . Powietrze upuszczone z opon , obnizone zawieszenie z przodu wiele nie daje .
Jedyne co pomaga to umiejetnosci nabyte przez lata oraz szczęście moze dopomóc . Moja kolej ,chwila strachu i gleba po 140 metrach i to wszystko co udało się wymodzić .
W klasie do 200 cc zajmuje X miejsce i zostaje uchonorowany koszulką oraz Dyplomem co niezmiernie mnie cieszy . Nawet nie sopdziewałem sie że wtargam motocykl na taką wysokośc .
przecież mogło być lepiej ale uślizg tylnego koła zrobił swoje i pocałowałem ziemię .Dzień deszczowy ale wracamy zadowoleni z Maniakiem do Krakowa . Laweta ciepła cherbatka i szczęsliwy powrót do domu. Za tydzien przeciez Kasina i Szczebel .
30.09.2007 // Komentarz (1)
XIII Marynarz Rally Ozorkow 2000
Ozorków 2000 XIII Marynarz Rally Fotorelacja
W czerwcowy weekend - ludzie z mojej kochanej ekipy StreetFigter Kraków - wybierają się na najlepiej przez nas wspominany ze zlotów a mianowicie MARYNARZ RALLY . Ja powol iodbijak w strone turystyki Enduro ale wacham sie czy nie wrócić na asfalt . Jednak miłość do przyrody i leśnych traktów jest silniejsza.
Chłopaki a mianowicie FAJA KAŚKA (tu akurat nie chłopak)TADZIK , METAL TYNKUS ,SKALNY , i inni pchają sie ostro w strone OZORKOWA 2000 - gdzie w nowym stuleciu chcą sie nieźle zabawić i wspomnieć poprzednie lata . Ekipa juz od początki zaczyna rozrabiać w knajpach przydrożnych po czym wieczorkiem docierają do OZORKOWA.
Kiedy ogładałem zdjecia , żałuje że nie pojechałem z nimi .Ale wracając do ekipy ktora za pewne bawiła sie po pachy można stwierdzić iż każdy kolejny zlot u Marynarza jest o wiele lepszy jak poprzedni . Znów konkursy , pieczenie kiełbasek na motorowerze komar , Popijawa muzyka i spanie przy zarzynanych silnikach to własnie to co tygryski lubią najbardziej .
Cieżko mi pisać o czymś gdzie sam nei byłem ale zdjęcia może powiedzą wiele więcej . Zapraszam
. -
W niedziele ekipa wraca szczęsliwa i w całości co najważniejsze
26.06.1999 // Komentarz (1)
Motocyklowa Pogóń za lisem 1999 Grójec Słomczyn AMK Rzemieślnik
Fotorelacja Kilku zawiedzionych pogodą chłopaków , dla których sezon 1999 był nader ciekawy w doświadczenia ;) Uznało za stosowne by pojechać na ogólnopolską już wówczas reklamowaną szeroko imprezę Enduro - 52 Pogoń za lisem 1999 .
Środkami jakie mielismy (przygotowalismy kilka motocykli własnym sumptem)
Nasze szosówki juz wówczas były uziemione przez pogodę , Policję (pamietacie ?)lub stan tecjhniczny po sezonie . Zaczelismy konstruowac rózne wynalazki do przemieszczania sie po terenie . Miedzy innymi stara wysłuzona ETZ 251 została przeriobiona szybcikiem na Enduro . Laweta Polonez Długiego i ekipa w składzie FAJA , Zielak , Długi , Tynkus udaje sie do Grójca pod Warszawę na ta imprezę .
Na miejscu pogoda wiadoma - żadne zaskoczenie , mgła deszcz , wilgoć na maxa . Testujemy tor rally crosowy , okoliczne scieżki . Po zarejestrowaniu sie i załozeniu numeru startowego zaczynamy uczestnictwo w zawodach . Jeden ucieka - wataha go goni . Jeden zostawia slady inni ich szukają . Jazda na maxa - czase mnawet nie wiemy gdzie jesteśmy . Ja mam zapłon z dupy wziety ale jade . Kolega wynalazek który jeszcze wczoraj był spawany - morduje na maxa i nawet z powodzeniem .
W jednym miejscu wpadam w rów melioracyjny ,gzie uderzjac sie w kregosłup zwijam sie z bólu . Chłopaki myslą ze stan poważny ale po chwili wygłupów wstaje i jedziemy dalej . Troche zagubienie w okolicy troche brak isprzętowe pokazują nam jak klasyfikujemy sie w czołówce ale od tyłu . Kilka nagród pocieszenia i triumfalny powrót do domu , po uprzedniej paradzie po najwiekszej wsi w polsce . Impreza ta odbywa sie corocznie do dzisiaj i jest organizowana w innyc hmiastach okalających stolicę na przełomie października i listopada jako ostatnia i zamukająca sezon motocyklowy w danym roku .
PS BIKES HILL CLIMBING WIELKI PODJAZD 1999 OSIELEC
15.10.1999 // Komentarz (1)WIELKI PODJAZD O PUCHAR PS BIKES 1999 OSIELEC
FotorelacjaImpreza typu Hill Climbing
WIELKI PODJAZD odbył się po raz trzeci 1997 1998 & w 1999 w Osielcu Impreza zgromadziła wielu amatorów Cross Offroad i ATV .
Wreszcie mozna sprawdzic swoje siły w rywalizacji polegajacej na próbie podjazdu pod strome zbocze i umieszczeniu swojego pojazdu wyżej niż inni .
Ile wymaga to koordynacji by utrzymac jednoslada wyrywajacego sie z Pod Ciebie na podłozu przypominającym obsypujący sie żwir .
Za duzo gazu uslizg koła , za mało brak mocy na podjazd , dodatkowo pozycja stojąca zmienijąca srodek ciezkości troche na przednie koło by można było cokolwiek sterowac .
Jeżeli zrobisz to zbyt mocno odciązysz tył , zbyt słabo fikniesz kozła i motor zrobi salto .
Jak było ? Zobaczcie sami .
Ludzie dopisali pogoda równiez . Podobna Imreza odbiuwa sie corocznie u naszych sasiadów w AUSTRII w miejscowosci RACHAU
oraz jest to sport bardzo popularny w USA .
Zapraszamy za na kolejne Imprezy tego typu organizowane w Małopolsce tu ukłon ku PS BIKES Kraków i Nowy targ .
W tych zawodach nie startowałem bo jeszcze posiadam motocykl typu naked w stylu RATBIKE ale czas zweryfikuje mój tok myslenia .
PS BIKES HILL CLIMBING WIELKI PODJAZD 1999 OSIELEC
15.10.1999 // Komentarz (1)XII Marynarz Rally Ozorkow 1999
FotorelacjaOzorków 1999 XII Marynarz Rally
Wakacje 1999 - piękne słoneczne lato ,mnustwo planów ,nowe znajomości ;o) , wizyta papieża Jana Pawła II w Krakowie ,no i oczywiscie powtórka z rozrywki .. OZORKÓW MARYNARZ RALLY tym razem XII edycja ogólnopolskiego zlotu motocyklowego w samym środku Polski . W składzie Ja & Rysiek z Janaski na KZ 550 RATBIKE , Tynkus FJ1100 , Zathi KZ 550 Tadzik , Pieróg K-750 , Kaśka simson AVO, Długi na PANONI - tak tak nie pomyłka zabytkowa PANONIA 250 z Krakowa do OZORKOWA k Łodzi, Faja , Bulon , Dagmara Bielenda , Burak Ruczaj ,. Jak przed rokiem zlot ten gromadzi całe rzesze żądnych wrażeń motocyklistów z całej Polski . Tu spotykamy Rafała CRAZY od nas z Krakowa , Tomek Grzywnowicz Shogun człowiek z Sosnowca (serwisant Ducati DESMO z Krakowa) Dominik , i inne znane nam twarze . Oczywiscie nie mogło zabraknąć TOMKA z Radomia na swoim GSXR 1100 RATBIKE . Otwarcie zlotu na znanym nam juz terenie wypady na miast obez kasku na spacerową jazde , parada . Poznane nowe osoby yhmmm po czym kontrola dokumentów i chińskie ostrzeżenie od Policjantów z Ozorkowa. Wypad nad jeziorko celem miłej pogaduszki . Powrót na teren zlotu gdzie mzona zmierzyć sie w paleniu gumy , przepychaniu beczki , konkursie wolnej jazdy . Jest atrapa byka z Rodeo gdzie każdy moze sprubowac swoich sił jako Cowboy . Wieczorowe koncerty oraz palenie gumy polewanej Jabcokiem ku radości zgromadzonych ludzi . Wiele akurat z tego zlotu nie pamiętam z uwagi na dziurę w pamięci ale ... jakieś znajomosci pozostały i trwały jeszcze ładnych pare lat .
Powrót był tragiczny . Najpierw ciezkie głowy i odpoczynek tuż pomiędzy Ozorkowem a Łodzia . Później mordercza jazda pod słońce i gdzies w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego mamy pierwszy defekt a mianowicie w K-750 Pieroga poszła Guma . Pomoc kolegów od Rosji z Piotrkowa Trybunalskiego okazuyuej sie niezbędna i porzyczamy jedno koło . Pprzednei napchane trawą nie dało rady . Koleżanka kaśka zasypia non stop po upojnej nocy . My w jakiejś miejscowości powitani uśmiechami Tirówek zasiegamy języka i skecamy zamiast na Częstochowę to na Kielce . W okolicach Kielc wygłupy na pustej drodze - ostrzeżenie od jakiegoś POLICYJNEGO małżeństwa machającego swoimi "szmatami" i dojazd do Zalewu SIELPIA gdzie odpoczywamy dłużej .
Chłopaki idą skołować jakieś paliwo z żuka . Inni zaś pluskają się w wodzie . Późnym wieczorkiem w okolicy Kielc rodzielamy się (spontan). Ja jade na Busko Zdrój a reszta załogi bezpośrednio na Kraków .
Po paru godzinach mijam Busko Zdrój i dojeżdżam w nocy do Pacanowa gdzie ide spać na przystanku PKS . Zawinięty w śpiwór , z opartym obok KZ550 zostaje obudzony przez jakąś staruszę i ostrzeżony zebym jechał bo mnei ktos jeszcze zabije ..(dyskoteki) Wsiadam zaspany na Kawe i jade w kierunku krakowa . Pedkosc wydaje mi sie potrójnie, zabójcza po czym w okolicy Hebdowa mija mnie TIR z Naczepą ... stwierdzam że mój odczyt świata jest coś nie tak .
W okolicy Pobiednika Wielkiego zjezdząm na lotnisko gdzie spie do świtu pod gołym Niebiem . W południe sptykam sie z załoga StreetFighter Kraków na ul Wodnej i wspominamy wspólny Wypad .popołudniu odwoże znaleziony w krzakach na terenie zlotu kask Tomka Shoguna który zapił . Ku jego radości przekonanie jego o uczciwych zamiarach Streetów z Krakowa wzrasta i uprzedzenia znikają ;) .
Zlot był wprost megaudany a towarzystwo megazadowolone
26.06.1999 // Komentarz (1)
Easy Rider Party NIEPOŁOMICE 1999 Rebels of Road
Zlot motocyklowy Niepołomice Czerwiec 1999 Fotorelacja
Najblizszy zlot jaki odbywa sie corocznie koło Krakowa to zlot organizowany przez MC Rebels of Road ( nie wszedzie ludbianych i nie przez wszystkich lubianych po latach juz rozumiem)
Rebelsi mają racje co do bananów poruszających sie na 2 kołach . Nieważne . W Piękenjej historycznej okolicy Puszczy Niepołomickiej na terenie osrodka wypoczynkowego juz którys raz w kolei odbył się zlot motocyklowy organizowany jakos na początku wakacji. Moze nie cieszący się dobrą sławą ze wzgledu na ekscesy do jakich dochodziło ale nei przekonasz sie dopóki nie sprubujesz więc mnustwo ludzi pojawiło się w roku 1999 by zobaczyć co się bedzie działo . Oprawa podobna jak podczas zlotów bilecik w formie dolara w którym masz do oderwania jedno piwo kiełbaskę i cos tam jeszcze , znaczek zlotowy
oraz miejsce parkingowe na jednoślada i namiot to zawarte było w cenie wjazdu .
Muzyka na zywo , piwko lane oraz piękna leśna okolica oraz historyczne miejsce gdzie setki lat temu inni wojownicy ulicy a mianowicie rycerze na swych rumakach przyezdżali jako świta gdy Król przyjezdżał do Niepołomic na polowania .
Huśtawka Piracka pozwala na wspomnienie z dzieciństwa a placyk betonowy jest wprost idealny do jazdy na uslizgu i palenia gumy . Cała noc nasza . Rano klasyka cieżka głowa i spanie do południa . Na szczęście cała ekipa ma bardzo blisko do Podgórza . Kilku chłopaków jest z Kokotowa kilku z Rzeszotar i Świątnik .
Ja jestem w tym roku Ratbike GPZ 550 black matt zwanym potocznie ROMET OGAR 200 ;)
.. jak na foto .
Zlot w 1999 jak pamiętam po raz ostatni był w Niepołomicach później chyba odbywał sie w Gdowie koło szałasu później Zarabie w Myślenicach ale to juz nie te klimaty
26.06.1999 // Komentarz (1)Rozpoczęcie sezonu 1999 Kraków PZMot
Rozpoczęcie sezonu Motocyklowego 1999 w klubie PZM u Małgorzata Czarska Fotorelacja
Kwiecień 1999 - początek sezonu motocyklowego w Krakowie rozpoczęcie na ulicy Powstanców w klubie Polskiego Związku Motorowego w Krakowie . Przyejchało wiele znajomych twarzy by swoją obecnością a zarazem kontrolowanym przejazdem przez nasz Kraków , pokazać ilu nas jest i że jesteśmy nieodłączną częścią tegoż miasta .
Najpierw spotkanie w samym klubie PZM , rozmowy , dyskusje , wpsominki ubiegłego sezonu , wspomnienie o tych co odeszli , potem juz wspólne przygotowanie i wyjazd w kolumnie pod kontrolą Policji .
Przejazd Alejami , Pod wiaduktem na Warszawskiej , wzdłóż plant w okolice Filharmoni , pod Wawelem a następnie koniec przejazdu tuż przy naszych terenach a mianowicie w muzeum techniki na ul Dajwór . Na miejscu troche palenia gumy jak zawsze po czym zwiedzanie muzeum i zapoznanie sie z motocyklami z przed lat jakimi jezdizl inasi ojcowie czy dziadkowie . Teraz gdy to pisze to juz sama ta chwila wydaje sie historyczna w koncu pisze to po 10 latach . W koncu samo pożegnanie i kazdy rusza w swoją stronę . Na zdjęciach jak widać byłem Hondą VF 750 - gasmask version ;) . jak dobrze pamietam gdzie niegdzie lezał jeszcze śnieg .
Rok 1999 przyniósł wiele zmian ..ale o tym to juz w nastepnych artykułach . Obecni na powitaniu byli Zathi , Długi , Kaśka , Zielak , Tynkusa gdzies wcieło ..Było średnio na jeża i zimno ;) .
Juz wiecej nie pamietam ;)
26.06.1999 // Komentarz (1)
Steel Roses Meeting Myslec 1998
FotorelacjaZlot motocyklowy Myślec k Nowego Sącza 30 sierpien 1998
Podczas kiedy w Nowym Sączu odbywała się Inwazja mocy RMF FMna przedmiesciach a własciwie w Myślcu na wylocie w stronę Rytra i Piwnicznej odbywał się coroczny zlot motocyklowy kończący sezon letni w małopolsce . W ostatni weekend sierpnia na terenie ośrodka wypoczynkowego nad rzeką Poprad zgromadziło się około 300 załóg z namiotami oraz kilkaset motocykli z lokalnych miejscowości . Podczas parady juz w tamtych latach zaczynało brakować miejsca na manewry .
Podczas zlotu na scenie odgrywano covery znanych kapel a impreza praktycznie nie miala konca i trwała do rana .
W pierwszym dniu odwiedzający miel iokazje zapoznac sie z róźnymi rodzajami trasktowania motocykli od zadbanych weteranów poprzez Streetfightery a kończąc na RATBIKEACH gdzie znana nam ekipa Radomia pokazała klase przy paleniu gumy fantazji konstrukcyjnej np owiewki z łopat od sniegu .
My nie pozostawalismy w tyle czarny mat rogi w motocyklach - projektory soczewkowe oraz gwoździami wygrawerowane inskrypckje na zbiornikach uzupełnialismy klimat .
Jazdy na oponie przez Skalnego i Tynkusa oraz 17 osobowa załoga na jednym rusku praktycznie trwała przez cały czas zlotu . Samochót własnej konstrukcji PIRAT na bazie poloneza pokazał co to palenie gumy na czworaka . Jest to jedna z niewielu imprez gdzie byliśmy większością ekipy - i chyba ostatnia gdzie mamy wspólne zdjęcie z kolegą ANIOŁEM z kozłówka znanym wtedy jako MC MICRO (MARCIN BIEGUS - na zdjeciu po prawej) bo za dwa tygodnie miał wypadek na ulicy Wielickiej jadąc od kozłówka podczas gwałtownego hamowania na mokrej nawierzchni,
spadł z motocykla uderzył głową w koło samochodu .
Miał 18 lat - zmarł po dwóch dniach w szpitalu na Botanicznej (ZAPINAJ KASK) .
26.06.1999 // Komentarz (1)
Zalew Chancza wypad ekipa StreetFighter Kraków 1998
Fotorelacja Jak to dawni kowboje a wówczas motocyklisci i ich niepokorne pomysły na życie w trasie i ciagłej tułaczce , tak i my co weekend (kiedy nie było zlotów) jechalismy w całym skladzie w rózne dziwne ciekawe i mniej ciekawe miejsca jak zalew Łapanów czy Rożnów albo bardziej egzotyczne Sielpia i Chańcza - celem biwakowania i przyjemnosci w zakopaniu motocykla w plaży ;) .
W tamtych latach to było normale zjawisko grupa motocyklistów bawiących sie w swoim obozie - podobnym jak charcerski tylko bardziej głośnym nocami ;) .. Strzały z tłumików lub całonocne katowanie japończyka .
Ekipa w skladzie Jasiek FZR , Zathi , Długi , KAśka , Tynkus , Zielak i inni - pojawili sie nad zalewem Chańcza . Wówczas juz rozsławiony przez opowieści zalew - gdzie podobno można poszaleć i odpocząć od wielkomiejskiego zgiełku oraz poczuc sie chwile poza StreetRULEZ - ciagnał wiele ekip z różnych zakątków. Po zakopaniu motocykli w piasku i ustawieniu namiotów zaczelismy okupacje plażowej knajpy by pokazac jak sie bawi Krakowska Śmietanka Towarszyska ;) . Po kilku godzinach własciciel usielnie pruboewał zamknąć knajpę . W nocy (sierpniowej) Dalismy koncert silnikowy ku zadowoleniu znudzonych juz siedzeniem innych namiotowiczów .
Nocne pływanie oraz poranne wyscigi na 1/4 mili na zaporze z jakims Banditem lokalnym moją (750) podrasowaną 400tką ;) urozmaicają pobyt . Palenie Gumy na srodku pomostu MADMAXEM Piotrka Zathiego omal nie skonczyło się wraz z Długim wpadnięciem do jeziora z motocyklami . Było Mega wesoło choc daleko od domu ;) . Pamietacie te czasy ? .... (niedopowiedzenie)
Pozdrowienia dla mieszkanców okolicy zalewu Chańcza
26.07.1998 // Komentarz (1)
XI Marynarz Rally 1998 Ozorków Zlot Motocyklowy
FotorelacjaZlot Motocykli 1998 w centrum Polski 1998 . Mekka dla szanujących się w tamtych latach motocyklistów . To magiczne miejsce koło Łodzi gromadziło w dwa dni imprezy ludzi z każdego zakątka Polski . Jak że pięknie wygladały szarże motocykli na trasie im blizej tym większe grupy . OD czsu do czasu na tzw Gierkówce miłało nas stado Goldwingów .
To niepowtarzalna okazja by Gdańsk spotkał sie z Krakowem , Nowy Sącz z Poznaniem . Jakaś magia i mistyka miejsca sciagała tam chłopaków i dziewczyny z całej polski których Pasją powtórzmy pasja były motocykle . Nie nalezy mylić z tym dzisiejszego obrazu "motocyklisty pozera" . Postoje na trasie , pycenie nawet i bez praw jazdy ale i jednoczesnie życie w grupie , wzajemna pomoc , także i finansowa bo nie kazdy miałna zlot splacając wymazoną Japonie lub weterana . Ale dawalismy rade i jedlismy wtredy ze soba przysłowiową beczkę soli . Mysle ze te przemyslenia potwierdzi kazdy motocyklista który odwiedzał to miejsce w tamtych latach . Marynarz Rally Ozorkow to coroczna imreza organizowana przez Marynarza - faceta od Trajki który zresztą uwiecznony został w teledysku maryli Rodowicz pycąc z nią po plaży .
Zathi , Tynkus i Ja zapakowalismy to co niezbędne i sobotnim świtem jadąc przez Olkusz Sosnowiec skeirowaliśmy się na Częstochowe i Łódź . To dobry test dla naszych ówczesnych Japończyków . Ja na Hondzie VF750 Interceptor koledzy na Kawasaki KZ 500 , dziewczyny na balast i jazda . Po kilku godzinach nasze tyłki odmówiły nam posłuszeństwa ale bylismy na miejscu . Dziewczyny zaskoczone ze tak daleko troche nażekały i miały jakies ale że nie wracamy w ten sam dzień bo co powiedzą rodzicom , w koncu miało sie wtedy po te nascie lat ;) . Pierwsze kontakty z ludźmi na trasie , później na wlocie do Łodzi prowadzą naszą ekipe z południa przez miasto az na wylot na Ozorków . Zaskoczenie tramwaje na wsi ,,ale jedziemy poznać okolice .. jeziorka miejsce zlotu , sklepy . Miejsce konkursów jest jak pamietam usytyuowane gdzie indziej niż sam zlot . Ta egzotyka miejsca jak dla nas południowców ta mieszanina barw na plecach ten klimat spowoduje że jeszcze przez wiele lat będziemy tu wracać .
Marynarz udziela wywiadu lokalnej TV opierając sie o mojego V45 co cieszy . Nacpany koels chce przegryźc kable zasilania od sceny , rzucane butelki lądują na motorach .. Kpina z kolesi typu "tata kupił motor" ktorzy wygladaja jak z katalogu POLO .. powodzuje iz kolesie ze Streetów i Ratbikeów coraz bardziej trzymaja sztame . Radom Kraków Poznań Gdańsk Warszawa Łódź to juz bez znaczenia bawimy sie wspólnie . Dziewczyny troche nie w klimacie ale podoba im sie . Piotrek ma problem z kierownicą i manetką w swoim KZ . Tynkus zadowolony usmeicha sie od ucha do ucha w koncu ma dopiero 16 lat i trzyma sie twardo ! . Zlotowe konkusry pozwalaja wykazac sie umiejetniosciami toczenia beczki , przeciągania liny , palenia gumy , wolnej jazdy a nawet jazdy na oponie . Kurz, całonocne palenie gumy i strzały z tłumików , zakopywanie sie w piasku i bączki Rosją M-72 przy rockowej muzyce The Clash czy Dee Purple itp przypominają atmosfere konertów z Jarocina czy klimatów MAD MAX .
Noc upojna wszsycy nadupczeni inaczej tego sie nie da nazwac i cięzki poranek gdzies w namiocie . Czasami nawet nie w swoim w niektórych przypadkach alvbo zupełnie pod chmurką robi w naszych głowkach trwały slad .. TO JEST TO .. WOLNOŚĆ . Wracamy pod słońce cała niedziele do Krakowa . Pyski opalone , co jakis czas machamy komus kto własnie zjezdza w swoje rejony . Wieczorem Kraków , kapiel i znowu odwiedziny u kumpli którzy nie mogli z nami jechać . Dziewczyny mają dośc jak na dwa dni i chyba jak pamiętam nie prędko wsiąda na kolejny wyjazd ;) ... Zycie motocyklowe to nie rurka z kremem .
Jezeli ktos z was ma materiały z OZORKOWA z lat 1997-2000 dajcie znac .
Pozdrowienia dla ekip RAT z Radomia oraz Marynarza .
26.06.1998 // Komentarz (1)
Easy Rider Party 1998 Niepołomice Zlot Motocykli
FotorelacjaNiepołomice Zlot Motocyklowy 1998 Easy Rider party 1998
Rok 1998 - upływa pod znakiem Japończyków . Większośc kolegów swoje maszyny opiera o jakieś sprowadzone z niemiec lub szwajcarii , włoch olejaki GSXR i inne cuda by tworzyć na ich podstawie swoje wydumki do jazdy w klimatach StreetFighter. Niedaleko Krakowa tuż za Kokotowem gdzie swoją baze mają koledzy METAL TADZIK PIERÓG DAMIAN znajduje się piękna okolica a mianowicie NIEPOŁOMICE . Kompleks wypoczynkowy oraz bezkresna puszcza znana juz z lekcji Historii . To wspaniałe miejsce gdzie corocznei odbywa sie Easy Rider Party organizowane przez Krakowski MC klub Rebels of Road przyciąga do siebie wielu sympatyków jednośladów wszelakiej maści .
Tak że wiele sie nie zastanawiając cała ekipa z Podgórza Płaszowa wsiada na motocykle i niczym ludzie Mad MAXA podążamy na spotkanei z przygodą . Wiaodme że liczymy sie tez że Rebelsi nie lubią zbyt cwanych gości ale z pokorą wjeżdzamy na teren zlotu .
Zathi od razu poczuł klimat asfaltowego placyku i pali pierwsze gumy . Lub trenuje uslizgi i odejscie . Chłopaki z Rzeszotar - tylek wirtuoz stanek kuchciory docierają trochę pózniej na miejsce ale dołaczają do nas i jest nam wiele raźniej w kilkunastu .
Ekipy z Noweg Sącza , Sląska oraz Zagłebia urozmaicają towarzystwo . Jak ogladam zdjecia dostrzegam śp Radka od FJ 1200 znanego w krakowie jako Radzio . Pamietam wtedy pierwszy raz spotkalismy śp Józka REBELA wówczas jeszcze palił gumę na rynku w Niepołomicach SIMSONEM . Wówczas tez poznajemy ekipe z Zielonek i Michałowic .
Zlot jest tyle udany ze udało nam sie przedostać do środka w tak licznym składzie . Zabawa trwa do Rana . Było Swietnie . Podziekowania dla Rebels of ROAD
Zlot był wprost megaudany a towarzystwo megazadowolone
26.06.1998 // Komentarz (1)
Zlot Motocykli Ciężkich i Weteranów 1996
FotorelacjaVIII Zlot Motocykli Ciężkich i Weteranów Szklarska Poręba 1996 - Piotrek "Czarny" wybiera sie sam Simsonem AVO 250 by zbadać teren . Kawał drogi bo z KRAKOWA około 400 km . Czy warto ? Zobaczcie sami . Juz wówczas zlot ten owiany był wieloma legerndami a okolica Dolnego Śląska tak bogada w zamczyska i piękne okolice stwarza klimat dla którego warto nawet czynić tak desperackie kroki.
Jak widac juz na tamte lata kiedy my upalalismy ETZ po lokalnych trasach ,
Piotrek zdobywa sie na coś więcej . Samotna Eskapada i tu Respect dla ZATIEGO .
Jak było ? Zobaczcie sami .TO juz prawie 14 lat i dzidziusie widoczne na zdjęciach to juz nastoletnie rozrabiaki . Kawał czasu . W tym roku odbyła sie XXII Edycja Zlotu Szklarska Poręba .
Pamięci motocyklistom z ekipy Krakow Streetfighter Podgórze Tynka Skalny Zielak Zathi Kaśka Długi Pieróg Metal Tadzik Damian Kuchciory Sulmy Faja Zapiórki Józek i Mały z Woli Batorskiej Burak Ruczaj Wałęsa i jego Junaki Budyń Bulon Dagmara Bielenda Dominik Burak z Michałowic Radek Fj1200 Stanek Tylek Wirtuoz z Rzeszotar Rogal Przemas Artur Niezgoda Olek Bielsko Wirek Tomek Ratbike Radom , Tomasz Grzywnowicz Szogun Resor , Kokos , Szopen , Gebels ,Kokot , Artek Prokocim , Rogger 10 i ANIOŁ Marcin Biegus zył lat 18 , oraz Alek Woźniczka
Wielu odeszło ale pozostaną w naszej Pamięci
30.08.1996 // Komentarz (1)


